Na targu zobaczyłam feijoa. Co to za owoc i co z nim zrobić?

Podczas wakacji w Soczi, przy kolejnej wizycie na targu, kupiłam z koleżanką feijoa. Co to za jagoda, sprzedawca nie wyjaśnił dokładnie. Powiedział tylko, że trzeba jeść ją bez obierania ze skórki. Mnie ta opcja niezbyt przypadła do gustu (mówiąc delikatnie). Po rozmowie z mieszkańcami udało się dowiedzieć o niej wielu ciekawych rzeczy.

Sprzedaż feijoa na targu

Feijoa – co to jest?

Dziwacznych owoców feijoa nie da się pomylić z niczym innym. Mają intensywny ogórkowy kolor, taką samą łodyżkę, a kształtem przypominają jajko. Jesienią w Soczi feijoa sprzedaje się na każdym rogu – zarówno u babć, jak i u hurtowników. Niewielkie jagody (3–7 cm) są tańsze, duże (10–15 cm) – droższe. Cena za kilogram zaczyna się od 1,60 zł i kończy na 8–8,80 zł.

Jak się okazało, uprawę feijoa rozpoczęto stosunkowo niedawno – pod koniec XIX wieku. Do Rosji sprowadzono je jeszcze później. W naturze niskie drzewo rośnie w subtropikach Ameryki Południowej. U nas uprawia się je głównie w Kraju Krasnodarskim.

Owoce feijoa na drzewie

Mimo młodego wieku, feijoa ma swoją legendę:

«Młodzieniec zakochał się w córce króla morza. Jak to bywa, poprosił o rękę księżniczki. Ojciec wyraził zgodę, ale postawił warunek: zapomnieć na zawsze o lądzie i żyć do końca życia w morzu. Odegrali huczne wesele. Żyli książę z księżniczką, nie martwiąc się, ale ogarnęła młodzieńca tęsknota za ojczyzną. Postanowił uciec. I właśnie w momencie, gdy wychodził na brzeg, zauważył go król morza. Rozgniewał się władca strasznie i ukarał księcia – zamienił go w drzewo, które kwitnie kwiatami miłości, a owocuje jagodami o zapachu morskiej bryzy i smaku rozbitych nadziei».

Smak feijoa jest rzeczywiście niezwykły. Przypomina jednocześnie ananasa, truskawkę i banana.

Duże owoce feijoa

Jak jeść feijoa?

A więc kupiłeś jagodę i nasuwa się pytanie: jak ją jeść? Istnieją 4 sposoby:

  • Ze skórką. Jak twierdzą miejscowi, wystarczy umyć jagodę, odciąć szypułkę – i można wkładać do ust. W skórce skoncentrowany jest duży zapas witamin, mikroelementów, olejków eterycznych. Jest w niej również jod, za który tak ceni się owoce. Warto jednak pamiętać, że smak skórki jest gorzkawy, cierpki, ściągający. Moim zdaniem: ten sposób spożycia jest dla amatorów. Jeśli miąższ jest dojrzały i słodki, goryczka jest jeszcze do zniesienia. A jeśli feijoa jest lekko niedojrzała, smak przypomina zielony agrest.
    Owoce feijoa
  • Łyżeczką. Jedzenie feijoa łyżeczką jest wygodne i smaczne. Jagodę należy umyć i przeciąć w poprzek. Następnie bierzemy łyżeczkę do herbaty i oddzielamy miąższ od skórki. Samą skórkę można wysuszyć, aby później dodawać do herbaty.
    Feijoa je się łyżeczką
  • Z miodem. Cudowne połączenie – świeża, lekko cierpka jagoda i słodki, ale zdrowy miód. Można wyjąć miąższ łyżką i wymieszać go z miodem w miseczce lub polać nim przekrojone połówki. Dla większych korzyści owoc rozdrabnia się razem ze skórką blenderem, a następnie dosładza do smaku.
    Przecier z feijoa z miodem
  • Przyrządzać napoje, dżemy, sałatki, sosy i inne potrawy. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, feijoa doskonale łączy się nie tylko z owocami, ale także z warzywami. A smak kompotu z nią jest wręcz boski.

Przepisy przygotowania

Dojrzałe jagody najlepiej spożywać na świeżo. Natomiast lekko niedojrzałe będą dobre w różnych potrawach.

Próbowałam przygotować z feijoi dżem, kilka rodzajów sałatek, ciasto, kurczaka z piekarnika, rybę, kompoty, herbatę i sosy. Zostawiam przepisy, które najbardziej mi się spodobały:

  • Orzeźwiający kompot.

Kompot z feijoi

Do przygotowania potrzebne będą: 300 g feijoi, 500 g dojrzałej pigwy (jabłek), 200 g cukru, 2 l wody.

Pigwę przekrawamy na pół, usuwamy gniazda nasienne i kroimy w cząstki. Feijoi odcinamy ogonek i kroimy owoce na połówki. Wkładamy owoce do garnka, wsypujemy cukier. Zalewamy gorącą wodą. Doprowadzamy do wrzenia, a następnie gotujemy pod przykryciem na małym ogniu przez 15 minut. Pozostawiamy do zaparzenia na pół godziny (im dłużej, tym lepiej). Kompot jest wyśmienity zarówno na zimno, jak i na ciepło.

  • Herbata z feijoa.

Herbata z feijoa

Kroimy skórki feijoi i mandarynek w cienkie paski, a następnie w kwadraty. Suszymy na patelni kolejno. Dodajemy do kubka po 1 łyżeczce zielonej herbaty, skórek feijoi i mandarynek. Zalewamy wrzątkiem.

Piję herbatę z miodem. Ale można jej nie słodzić. Napój bardzo pobudza (lepiej niż czarna kawa) i pomaga wyleczyć przeziębienie.

  • Sałatka witaminowa.

Składniki: 3 średnie feijoa, 1 duży pomidor, 50 g twardego sera, 2 łyżki majonezu (oliwy z oliwek), mały pęczek świeżych ziół, sól i przyprawy do smaku.

Pomidora kroimy w cząstki, 1 feijoa razem ze skórką trzemy na grubej tarce, dodajemy posiekane zioła. Przygotowujemy dressing: pozostałe jagody miksujemy blenderem na puree, mieszamy z majonezem, solą i przyprawami. Doprawiamy sałatkę. Wierzch posypujemy startym serem.

  • Sos do mięsa.

Sos z feijoa do mięsa

Składniki: 200 g feijoi, 25 g cukru, 5 g soli, 5 g mielonego chili, po 15 g świeżej kolendry, pietruszki, suszonego majeranku, mielonej papryki, 10 ząbków czosnku.

Jagody obieramy ze skórki, kroimy na 4 części i wrzucamy do rondelka. Wlewamy trochę wody i dusimy do miękkości. Miksujemy na puree i dodajemy przyprawy, drobno posiekane zioła i czosnek. Pozostawiamy do zaparzenia na 2 godziny. Taki sos dodaje pikantności zwykłym potrawom. Pasuje do każdego rodzaju mięsa, drobiu.

Na koniec dam radę: na pierwsze spotkanie wybierajcie dojrzałe jagody. Wyróżniają się miękkością. Jeśli taką feijoa przekroimy, widać, że skórka jest bardzo cienka. Wewnątrz prawie całą przestrzeń zajmuje galaretowaty słodki miąższ o wyraźnym ananasowo-truskawkowym smaku. Trudno się w nim nie zakochać.

Feijoa

Późną jesienią, gdy kończy się sezon na większość warzyw i owoców, feijoa swoją świeżością przywodzi na myśl lato. Co więcej, jagoda ta jest bardzo zdrowa. Zaleca się ją spożywać przy osłabionej odporności, miażdżycy oraz dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy.

Feijoa to jedyna roślina, którą pod względem zawartości jodu można porównać z owocami morza.

Czy próbował/a Pan/i feijoi? W jakiej postaci owoce najbardziej Panu/i odpowiadają?
  1. Olga

    Przepuszczam to cudo przez maszynkę do mięsa z cukrem.

  2. Nadieżda

    Obierałam ze skórki, drobno kroiłam i dodawałam do twarogu na śniadanie. Smakowało mi.

  3. Flusa

    Przepuściłam przez maszynkę do mięsa i wymieszałam z miodem. Bardzo smaczne, smakowało mi.

  4. Nina Bogatyriewa

    Zakręcałam kompot, dodawałam inne owoce, które były na stole i trzeba było je zjeść, winogrona, śliwki, granat – no ogólnie wszystko, co było pod ręką. Można dodać plasterek cytryny. Feijoię przecinam wzdłuż na pół. Przepyszne, bardzo smaczne.

Sprzątanie

Plamy

Przechowywanie