Suszę jabłka na zimę tylko w ten sposób. Wychodzą smaczniejsze niż cukierki
Kiedy przeprowadziliśmy się z domu jednorodzinnego do mieszkania, pojawiło się pytanie: jak suszyć jabłka w piekarniku? Dawniej było prosto: pokroiłam, rozłożyłam na blasze i wystawiłam na słońce. I po kilku dniach całkowicie naturalny produkt gotowy – czy to do pierogów, czy do kompotów. A teraz jak?! Przecież nie na balkonie owoce rozkładać.

Próbowałam wielu sposobów, zepsułam dwa wiadra wiejskich jabłek i w końcu znalazłam idealny sposób!
Teraz wszystko opowiem. W rzeczywistości suszenie owoców w zwykłym piekarniku gazowym jest bardzo proste – trzeba się tylko przyzwyczaić.
Przygotowanie jabłek
Ja suszę owoce prosto ze skórką. Wybieram zwarte, mączyste odmiany – im mniej soku w jabłku, tym mniej zachodu. I zapach, proszę nie zapominać o zapachu! Im bardziej aromatyczne owoce, tym lepszy będzie przetwór.
Bardzo dobrze do suszenia nadaje się antonówka, jeśli spotkają ją Państwo w sprzedaży – proszę koniecznie kupić.
- Proszę umyć owoce i pozostawić do wyschnięcia. Jeśli Pan/Pani nie chce czekać, po prostu wytrzeć do sucha, ale to dodatkowa praca – a kto to lubi?
- Proszę przekroić jabłka na połówki i usunąć gniazda nasienne.
- Proszę pokroić owoce na plasterki o grubości 3–4 mm. Jeśli ma Pan/Pani krajalnicę – proszę się nie krępować i użyć. Ona znacznie zaoszczędzi czas.
- Proszę skropić pokrojone plasterki sokiem z cytryny lub wodą z rozpuszczonym kwasem cytrynowym. Teraz jabłka nie ściemnieją od powietrza.
Jest też drugi wariant krojenia – „dekoracyjny”.
- Proszę wyciąć z całego owocu gniazdo nasienne specjalnym narzędziem – wygląda jak metalowa rurka z zaostrzonym końcem. Po takim urządzeniu w środku jabłka pozostają ładne, równo wycięte dziurki.
- Proszę odciąć górną i dolną część owocu. Skrawki można wykorzystać na kompot.
- Proszę pokroić jabłka na krajalnicy w równe krążki.
Jeśli wysuszy się takie piękne kawałki, otrzyma się prawdziwe chipsy jabłkowe – takie, które sprzedawane są w paczkach i kosztują 20 zł za 400 g.
Można suszyć!
W jakiej temperaturze suszyć jabłka
Jeśli ma Pan/Pani piekarnik z termoobiegiem, wszystko jest proste.
- Proszę wyłożyć blachę papierem do pieczenia i rozłożyć owoce w jednej warstwie. Proszę układać tak, aby między plasterkami pozostawała niewielka odległość.
- Proszę ustawić minimalną temperaturę. Idealnie 60 °C, ale wszystko zależy od piekarnika. Koleżanka ma minimalną temperaturę piekarnika — 100 °C, a wyszło normalnie.
- Proszę włączyć termoobieg.
- Proszę od razu wstawić blachę z jabłkami do komory. Niech owoce nagrzewają się razem z piekarnikiem.
- Proszę pozostawić blachę w piekarniku na 6–8 godzin. Od czasu do czasu proszę przewracać jabłka, aby równomiernie wyschły.
Gdy plasterki staną się lekkie i „gumowate” w dotyku, można wyjąć przygotowane owoce. Nie doprowadzajcie owoców do stanu sucharków – powinny być miękkie i elastyczne. Prawidłowo wysuszone kawałki jabłek są na tyle elastyczne, że można je złożyć na pół.
Jeśli macie najzwyklejszy piekarnik gazowy bez konwekcji
Nic się nie stało! Ja mam właśnie taki – tani, bez udogodnień – i wszystko doskonale wychodzi.
- Ustawcie w piekarniku temperaturę około 100 oC.
- Włóżcie do środka rozłożone na blasze owoce.
- Nie zamykajcie drzwiczek do końca. Zostawcie szczelinę szerokości mniej więcej pudełka zapałek. Niewielka szpara pozwoli na ruch powietrza, tworząc tę właśnie konwekcję, która jest potrzebna do suszenia owoców.
Aby drzwiczki się nie zatrzasnęły, podłożyłam drewnianą łopatkę do patelni.
Temperatura w piekarniku szybko spadnie. Nie przejmujcie się, to nawet dobrze, ponieważ owoce suszy się w temperaturze 50-60 oC. Ale jeśli piekarnik stygnie za bardzo, „dodajcie gazu”. Kierujcie się własnym odczuciem: ręka powinna czuć gorąco, ale nie żar, mniej więcej jak w saunie.
Dalej postępujcie według schematu, który opisałam powyżej. Po 6-7 godzinach jabłka będą gotowe.
W ten sposób można suszyć owoce w każdym piekarniku – zarówno gazowym, jak i elektrycznym.
Zdrowe chipsy
Z jabłek można zrobić pyszne chipsy – to świetny zamiennik dla niezdrowych cukierków i gumy do żucia. Moje dzieci zaczęły podkradać cienkie, słodkie plasterki owoców prosto z blachy. Musiałam zrobić kolejną porcję chipsów, aby starczyło na zimę.
- Ugotujcie syrop z wody i cukru w proporcji 1:1. Ja robię szklankę na szklankę – na kilogram owoców ta porcja mi wystarcza.
- Ostudźcie syrop do temperatury pokojowej.
- Gdy syrop stygnie, usuńcie z owoców gniazda nasienne i pokrójcie na plasterki. Ja kroję owoce w krążki – tak jest ładniej. Działajcie szybko, aby miąższ nie zdążył ściemnieć, lub skropcie plasterki sokiem z cytryny.
- Umieśćcie jabłka w kompaktowym pojemniku, zalejcie syropem i pozostawcie w chłodnym miejscu na dobę. Owoce powinny nasiąknąć cukrem.
- Wyjmijcie plasterki jabłek z syropu i odcedźcie na durszlaku. Gdy płyn odcieknie, rozłóżcie pokrojone plasterki na blasze. Nie zapomnijcie o papierze pergaminowym – nasączone cukrem owoce przykleją się na stałe do metalu!
Suszyć „syropowe” plasterki według tego samego schematu. Prawda, czasu zajmie to trochę więcej, bo jabłka nasiąknęły wilgocią. U mnie na suszenie słodkich chipsów poszło 10 godzin, ale tu nie da się przewidzieć.
Do syropu można dodać cynamon, wanilię, goździki, skórkę pomarańczową lub miętę. Wtedy wychodzi jeszcze smaczniejsze.
Słodkie chipsy dodawałam rano do owsianki wraz z orzechami i rodzynkami. Wyszły doskonałe domowe musli.






Robię prostsze, kroję jabłka w cienkie plasterki 2-3 mm, zależy to od jakości jabłek. Jeśli są twarde, jak Sztrifel, Florina, można je cienko kroić. Układam je na tacy, a jeszcze lepiej na wieczku od pudełka po butach (wyłożonym pergaminem) i umieszczam na kaloryferze. Można przesunąć coś w stronę kaloryfera, żeby było więcej miejsca, np. stół lub oparcie krzesła. W mieszkaniu w mieście schnie 2-3 dni (a po co się spieszyć?). Czasami je przekładam.
W domu na wsi suszę tylko na słońcu lub na piecu, inaczej nie wyschnie - tam wilgotność jest wyższa niż w betonowych domach w mieście.