Gotuję jajka tak, że skorupka łatwo sama odchodzi, – Państwu ten sposób również się spodoba
Pewnego razu musiałam obrać dwie tuziny ugotowanych jajek. Wydawałoby się, co w tym trudnego? Ale tym razem coś poszło nie tak – skorupka uporczywie nie odchodziła od białka, jakby była przyklejona superklejem. Po męce trwającej prawie godzinę postanowiłam za wszelką cenę znaleźć sposób, pozwalający obierać jajka jednym ruchem ręki. I, jak się później okazało, taki sposób rzeczywiście istnieje i składa się z dwóch prostych kroków.

Krok 1. Prawidłowe gotowanie
W dzieciństwie uczono mnie gotować jajka w ten sposób:
- Wkładać je do garnka.
- Zalać zimną wodą z niewielką ilością soli.
- Postawić garnek na ogniu i odmierzyć 8 minut od momentu zagotowania wody.
Jednak z punktu widzenia fizyki taki proces gotowania powoduje, że białko nagrzewa się i gęstnieje bardzo powoli, zdążając na trwałe przykleić się do skorupki. Teraz postępuję inaczej – najpierw doprowadzam wodę do wrzenia i dopiero wtedy wkładam do niej jajka. Wbrew powszechnej opinii, nie pękają one od tego. W ogóle pęknięciami pokrywają się tylko te, których skorupka była początkowo uszkodzona. Drobne odpryski i pęknięcia bywają niewidoczne dla oka, a podczas gotowania, gdy białko i żółtko rozszerzają się, skorupka „rozchodzi się po szwach” właśnie w tych miejscach.
Niektóre gospodynie domowe zalecają dodawanie do wody oprócz soli również sody. Nie podzielam ich zdania, ponieważ jeśli skorupka mimo wszystko pęknie, białko nabierze nieprzyjemnego posmaku i trzeba będzie je wyrzucić. Ponadto soda w żaden sposób nie ułatwia obierania jajek.
Krok 2. Kontrast temperatur
O tym, że zaraz po ugotowaniu jajek należy je umieścić pod zimną bieżącą wodą lub włożyć do pojemnika z wodą i lodem, słyszało wielu. Ale z jakiegoś powodu ignorują tę opcję, uznając ją za nieskuteczną. W rzeczywistości działa to tak: podczas gotowania zawartość jajka nagrzewa się i rozszerza, mocno dociskając do skorupki, a przy gwałtownym schłodzeniu – kurczy się, oddzielając od skorupki. Między białkiem a skorupką tworzy się przestrzeń powietrzna, dzięki czemu jajko obiera się niemal natychmiast.
Należy pamiętać, że od tej zasady jest wyjątek: świeże jajka zniesione 1-2 dni temu będą się źle obierać, nawet jeśli zaraz po ugotowaniu zalejecie je zimną wodą. Dlatego do gotowania używam jajek tygodniowych, a nawet dwutygodniowych, pod warunkiem, że były przechowywane w lodówce.
Pytania i odpowiedzi
Co zrobić, jeśli skorupka nadal źle się obiera?
Spróbuj ją zdejmować, trzymając jajko pod strumieniem zimnej wody.
Czasami gospodynie domowe nakłuwają tępą część przed gotowaniem. Czy pomaga to usuwać skorupkę, nie uszkadzając białka?
Nie. Robi się tak, aby wypuścić powietrze z komory powietrznej. W rezultacie białko uzyskuje idealny kształt, a nie spłaszczony z jednej strony.
Jak ugotować świeżo zniesione jajka?
Jeśli są Państwu potrzebne do sałatki lub innej potrawy z pokrojonymi jajkami, wystarczy rozbić je do rękawa kulinarnego uprzednio wysmarowanego masłem i tak ugotować.
Mimo że gotowanie jajek jest najprostszym procesem kulinarnym, wciąż wymaga pewnej wiedzy i sztuczek. Mam nadzieję, że moje triki okażą się Państwu przydatne.




W stołówkach nie ma czasu na taką obróbkę. Gotują i zostawiają do ostygnięcia w tej wodzie. Jajka później świetnie się obierają, dopóki są mokre. I jeszcze – obieranie należy zaczynać od tępego końca: tam jest woreczek powietrzny.
a jeśli pocałuję, to...
Same spadną...
Nie jajka! Skorupka!
O tak i obieraj!!!
A w ogóle to trzeba zalać zimną wodą! Myślę, że same odpadną!
Lewa, jesteś Akademik!!!
Sklifasowski!!!
I jajka też!
A jak myśli Szanowna Pani!!!
Bardzo czekam na odpowiedź!!!
Do wrzącej wody garść soli, po ugotowaniu do zimnej wody, a jajka każdej świeżości będą się dobrze obierać.
Woreczek powietrzny może być też lekko z boku.
Aby skorupka odchodziła idealnie, biorę jajko, przekłuwam w jajku igiełką od tępej strony, po zagotowaniu wody wrzucam jajko do wrzątku i gotuję 7-10 minut, po czym wrzucam do zimnej wody. Skorupka odchodzi doskonale. Powyższy opublikowany artykuł wymaga dużych nakładów.
Jaki głupiec to wymyślił? Ja tak zrobiłem: doprowadziłem wodę do wrzenia i wrzuciłem tam swoje dwa jajka, krzyczałem jak oparzony, potem miesiąc leżałem w szpitalu.
Sama hoduję kury, ale jajka mają mniej niż 10 dni, można je...
Sama hoduję kury i po zdjęciu z gniazda wkładam do lodówki. Ugotowane jajka źle się obierają, nawet jeśli włoży się je do śniegu.
Nad świeżymi jajkami można czarować, ale i tak będą się źle obierać.
Na tępym końcu zrobić dziurkę igiełką, przebić błonę skorupki i gotować.
Włożyć ugotowane jajko (jajka) do szklanki (garnuszka) z wodą, zakryć ręką (pokrywką), intensywnie potrząsać przez kilka sekund, skorupka popęka i łatwo się obierze.
Jedyny słuszny wniosek z całej tej pisaminy: proszę nie gotować świeżych jajek, niech poleżą tydzień w lodówce, a wszystko będzie się idealnie obierać...
Całkowicie zgadzam się z Państwem.
Jedynym sposobem na obieranie jajek ugotowanych na twardo jest gotowanie ich po 10 dniach od zniesienia.
Po ugotowaniu jajek wkładamy je do zimnej wody, uprzednio trzeba je lekko nadtłuc, pod pęknięcie będzie wnikać woda, co pomoże łatwiej obrać jajko.
Ja też tak robię.
Proszę po prostu włożyć jajka do litrowego słoika z zimną wodą, zamknąć pokrywką i potrząsnąć. I niech będą świeże czy nieświeże — obiorą się jakby nigdy nic.
Wkładam jajka do wrzącej wody, gotuję 10 minut, a potem do zimnej. Obierają się doskonale, nawet najświeższe.
Wypróbowałam dzisiaj Państwa sposób – wszystko się udało, co prawda gotowałam 1 minutę (na miękko), ale nawet tak obierały się doskonale. Dziękuję!
Pytanie do wszystkich «znawców» jaj: dlaczego jajka sprzedaje się na sztuki, a nie na wagę????
Przekłuć igłą jajko w dowolnym miejscu, gotować i bez problemów. Zawsze tak robię, nie ma problemów.
Niee, to bardzo postępowa metoda. Ja gotuję inaczej. Stawiam chochlę lub garnek, w zależności od ilości nalewam zimną wodę, przekłuwam ostrym nożem od tylnej strony, mały otwór, wkładam jajka do garnka, zapalam gaz. Gdy tylko woda się zagotuje, zdejmuję garnek lub chochlę z ognia, przykrywam pokrywką, wyłączam gaz. Następnie czas pod pokrywką zależy od tego, jakie jajko chce Pan otrzymać. 1,5 minuty na miękko, 5-7 minut na twardo, następnie odlewam gorącą wodę, zalewam zimną. Proces gotowania zakończony. Jajka na twardo, na przykład do sałatki, obierają się łatwo, jeśli rozbić skorupkę tylną stroną i potoczyć na desce do krojenia, skorupka schodzi taśmą. Małe ostrzeżenie. Wszystko, co napisane, nie nadaje się do świeżych, domowych jaj.
Aha, doradził.
Tak, dokładnie tak robię. Ważne, żeby nie zapomnieć przekłuć skorupki przed gotowaniem.
Przekłucie grubą igłą tępego końca surowego jajka pozwoli nie męczyć się z obieraniem.
Wziąć małą torebkę celofanową z zamknięciem, wlać do niej 1 łyżeczkę oleju słonecznikowego, włożyć tam rozbite jajka 4-5 sztuk, nie zamykać torebki do końca i włożyć do wrzątku. Gotować przez 12 minut. Wyjąć, przeciąć torebkę, ostudzić i pokroić. ??
I wyszukany smak jaj z «nutami» celofanu jest Panu zapewniony.
I otrzyma się jajko w koszulce. W pracy tak robię.
Polietylenowy, a nie celofanowy! Nie ma celofanowych torebek!
Najważniejsze: słonecznikowego
Po ostudzeniu rozbić lekko tępy i ostry koniec, obrać, następnie dmuchnąć – jajko wyskakuje samo.
A dmuchać z której strony? To ważne! :-)
Od dawna szukam sposobu na obieranie jajek. Wypróbowałem i ten. Zrobiłem wszystko dokładnie tak, jak napisał autor. Jajka u mnie kury znoszą codziennie.
Wziąłem świeże. Metoda nie działa! Inne metody, które znalazłem w internecie, też nie działają. Ani z solą, ani z sodą. Żadne. Jajka i tak obierają się równie źle!
Przy gotowaniu jajek trzeba do wody włożyć kawałek cytryny, gotować 5 minut i dać im ostygnąć w tej samej wodzie.
Ugotowane jajko potoczyć między dłońmi, ułatwia.
Tak, zgadzam się, a różne metody wymyślają ci ludzie, którzy nigdy nie jedli prawdziwych świeżych jaj prosto od kury.
Bierzemy świeżo ugotowane jajko, umieszczamy w szklanej szklance, nalewamy około połowy szklanki zimnej wody, otwór zakrywamy jedną dłonią i potrząsamy w różne strony przez kilka sekund. O-pa. Skorupka sama zeszła.
?
100% sam wypróbowałem i wszystkim polecam. Pietrowiczowi +++++
Nieco na inny temat, ale w kontekście. Kiedyś na targu, kupując jajka, poprosiłam sprzedawcę o wymianę pękniętego jajka. Zdradził mi sekret, co zrobić, aby pęknięte jajka nie wyciekały podczas gotowania. Okazuje się, że wystarczy wrzucić do wody z jajkami zwykłą wykałaczkę. Jajka, jakby przestraszone takim sąsiedztwem, nie będą wyciekać. Teraz zawsze tak robię. Działa w 95%.
Podobało mi się, aż do śmiechu, jak jajka przestraszyły się wykałaczki.
Tyle różnych przepisów i propozycji! Na czym się zatrzymać? A jak się gotowało, tak będziemy gotować!
Wykałaczka????
Gotuję 2-3 minuty, stukam w skorupkę, żeby pękła, dalej gotuję do miękkości i studzę w zimnej wodzie – każde jajko normalnie się obiera.
No i problem… a jak się obierze, tak będzie)
To jest powiedziane dokładnie)))))))
Rzeczywiście. Słusznie powiedziane. Jaka różnica, jak się je nazywa. Ważne, żeby wyszło tak, jak zaplanowaliśmy: na twardo lub na miękko. A ogólnie, jajek na miękko się nie obiera, tylko ściąga górę i je łyżeczką.
Ciekawe, ile lat ma autorka? Ale widzę, że ten artykuł poruszył wielu. Po prostu się nie spodziewałem.
Gotujemy jajko, wkładamy do zimnej wody, umieszczamy w podstawce, otwieramy skorupkę od ostrzejszego końca, bierzemy łyżeczkę do herbaty lub deserową i ze smakiem jemy gorące jajko! Hurra dla kury!
Nieładnie jeść jajko, jeśli nie przyjąłeś? po dwa?? w jednym? naczyniu
Chociaż tu się pośmiałam! Wspaniałe komentarze! Dziękuję ludziom z poczuciem humoru, na innych stronach sam negatyw…
Nie, jednak z sodą to najskuteczniejszy sposób ze wszystkich, które wypróbowałam. Myte jajka wkładam do garnka z zimną wodą, potem na kuchenkę, a gdy woda zaczyna się gotować, dodaję pół łyżeczki sody i w zależności od tego, jaką konsystencję chcę uzyskać, gotuję, a potem od razu do lodowatej wody.
Ludzie, byle było co gotować, a obranie to nie problem. Obieram w szklance po schłodzeniu, ktoś wcześniej napisał, wyjmuję, usuwam to, co przyległo, spłukuję wodą iiiiiiiii…… smacznego.
Jak to mówią: «Możecie wierzyć, możecie sprawdzić». Po każdym sposobie gotowania jajek z dodatkiem soli należy: 1. Olać wszystkie jajka zimną wodą przez 3-4 sekundy. 2. Wodę odlać. 3. Zalać zimną wodą na około pięć minut. 4. Wodę odlać. Myślę, że lepszego sposobu w ciągu najbliższych 5 milionów lat nie przewiduje się. Z poważaniem, Aleksy Burawkin…
Moje oczyyyyyy…… jak to odzobaczyć???? Po pierwsze, między białkiem a skorupką jest błona, więc czysto fizycznie nie może ono przylegać do skorupki… Po drugie, gwałtownie chłodząc jajko, między białkiem a tą błoną tworzy się kondensat, dzięki czemu jajko dobrze się obiera… a nie te bzdury, które tu napisano…
Gotować dłużej i żadnych «przyklejeń»
Jak prawidłowo gotować jajka, wiedziałam już w dzieciństwie, więc nowego odkrycia nie dostrzegłam.
Bierzemy jajko i gotujemy 5 minut. Potem trzymamy w zimnej wodzie 5 minut i obieramy. I w 5 minut zjadamy. Dalej przez 5 minut nie myślimy o problemie obierania jajek.
Można trzymać i dłużej niż 5 minut, obiera się doskonale
Można włożyć jajko do szklanki z wodą, przykryć dłonią i potrząsnąć szklanką – skorupka prawie zawsze schodzi szybko.
No tak, tygodniowe, prawie zepsute, jedzcie i będziecie szczęśliwi, a świeże do śmietnika, bo się nie obierają.
Radzę spróbować gotować z plasterkiem cytryny.
Zgadza się, łyżka octu lub kilkanaście kropli esencji...
A LEPIEJ GOTOWAĆ Z MIĘSEM, PO CO KWASIĆ CYTRYNĄ
Brawo, przyjmuję z wesołym śmiechem @
?
Można gotować bez soli, po ugotowaniu w zlewie dodać zimnej wody do gorącej, stopniowo wylewając całą wodę. I wszystko obiera się bez problemu. Trzeba tylko gotować dłużej niż 8 minut.
Szef gospodarstwa rolnego! Kaczki, kury, gęsi, indyczki, przepiórki, króliki różnych ras!!! Mam doświadczenie w gotowaniu jajek, udzielę rady.
Tygodniowe, a tym bardziej dwutygodniowe jajka bez tych sztuczek będą się dobrze obierać. Natomiast dla świeżych jajek ta metoda się nie sprawdzi. Przy takich zabiegach obierają się słabo.
Tak, w mękach narodziły się jajka 'w koszulce', już bez skorupki :).
Ja nie obieram jajek na twardo, a po tym, jak przejdą całą procedurę i trafią na stół
do spożycia, nożem łatwo i kroję na pół, i łyżeczką łatwo od skorupki oddzielam.
Na początek trzeba mieć chociaż parę jajek. Stopniowo ogrzać w filiżance pod strumieniem ciepłej, potem gorącej wody, podczas gdy miska z wodą gotuje się na kuchence. Łyżką ostrożnie włożyć jajka do wrzącej wody. Dalej są 2 opcje. 1. Jajka w 'koszulce' – po 0,5 min. + – sekundy – wyjąć jajka i, przekłuwając strzykawką tępą część jajka, wstrzyknąć (odrobinę) nasycony roztwór soli z przyprawami... na oko... według smaku. Włożyć jajka z powrotem i po 0,5 min. można jeść, umieszczając jajko w podstawce ostrym końcem w dół, rozbicie tępego końca, łyżeczką wydłubać i jeść. 2. Na twardo. Początek taki sam. Tylko po przekłuciu strzykawką i wstrzyknięciu roztworu gotujemy 5 min. + –. Wyjąć, włożyć jajka do miski z lodowatą wodą na 3 min. + – i obierać pod strumieniem zimnej wody. Obierać od tępego końca. Właśnie wymyśliłem... uogólniając doświadczenie poprzednich komentarzy. Trzeba samemu spróbować...
Imiennik, no dasz radę! Ja nawet przepisałem, żeby nie pomylić, tylko trzeba to wszystko robić na pełny żołądek, bo inaczej padniesz z głodu!
W tekście jedno, w filmie krótkometrażowym drugie... Jak zrozumieć? I tylko doświadczenie... syn trudnych błędów...
Po ugotowaniu do zimnej wody, potem wyjąć, dać się ogrzać, a potem jeszcze raz pod zimną.
Co do kontrastu gorącej i zimnej wody – wszystko słusznie. Wielu myśli, że sól sypie się, żeby jajka lepiej się obierały, ale to nie tak, w słonej wodzie szybciej się gotują, ponieważ słona woda ma inną gęstość.
Roztwór ZAWSZE gotuje się wolniej niż czysty rozpuszczalnik, w tym przypadku woda.
Ile wieków minęło, a wreszcie ujawniono sekret gotowania.
Straciłem czas na VPS. Jajek nie umieją ugotować. Ojczyzna ginie! Suki, a wy jajka!
Jeśli są świeże, będą się źle obierać.
Trzeba po prostu wskazać rasę kur, które będą znosić nieświeże jaja, a póki kupujemy w sklepie, najlepiej w jakimś zaniedbanym, tam na pewno świeżych nie będzie, najważniejsze żeby nie pływały brzuchem do góry (czyli zepsute)…
Gotuję jajka z solą i dodaję odrobinę kwasku cytrynowego, żeby popękane jajka nie wypływały. Gotuję 7 minut od momentu zagotowania. Odcedzam wodę, potrząsam gorącymi jajkami w garnku tak, żeby wszystkie się potłukły i od razu zalewam zimną wodą. Obierają się świetnie! W 5 minut można obrać 30 sztuk i więcej!
Do każdego jajeczka potrzebne jest indywidualne podejście, to przecież kurze dzieci.
Taką polemikę wywołali, po prostu groza. Nie ma co robić. A ja głupi czytałem.
Najzabawniejszy komentarz, i o mnie też.
Kongenialne! Na działce trzymam kury. Autorze 5+
Próbowałem zamiast zimnej od razu do wrzątku. W około 90% przypadków połowa jajek w garnku pękła i wypływała. To samo było przy próbie z gorącą wodą z kranu. Przy gwałtownym rozszerzaniu skorupka pęka i tyle. I pytanie, po co kwas lub sok z cytryny? Zmiękczyć skorupkę? Dziękuję wszystkim za rady. Niektóre słyszę po raz pierwszy.
Żeby jajka nie pękały, widziałem, że wkładają do wody wykałaczkę. Pomaga.
Od kwasu białko momentalnie się ścina i nie wypływa z pęknięć skorupki.
Bierzecie jajka, wstawiacie do mikrofalówki na 3 minuty — skorupka właściwie sama się oddzieli od jajek… :)
Kładziecie jajka na rozgrzaną patelnię, a oczy same wyjdą (przepis na jajka sadzone)
Weźcie jajko prosto spod kury i sprawdźcie na nim swoją technologię.
A ja jajek nie obieram, jem ze skorupką — wapń to sama korzyść dla organizmu. Nauczył mnie jeden Tatarzyn.
A ja jem przepiórcze. W tym problem.
Czytałam z przyjemnością. Śmiałam się do łez. Życzę wszystkim powodzenia w procesie gotowania!
Jeśli przed gotowaniem delikatnie przekłuć skorupkę (od tępej strony), to jajko nie pęknie i łatwo się obierze.
Wszystkim BRAWO!!!!! Sprawiliście, że moje ponure poranne stało się wesołe! Uśmiałam się od serca! Oto i korzyść z rad doświadczonych!!!
Ugotowaliście jajka, odlaliście wrzątek, potem zimnej (tylko zimnej, nie pokojowej) wody nalaliście, odlaliście, odczekaliście 10 sekund i znowu nalaliście. Niech się chłodzą. I tyle, żadnych problemów. Skorupka odskakuje za pierwszym razem. A ogólnie, TRZYMAJCIE JAJKA MOCNIEJ!
Znajomi w Piatioroczce często sprzedają jajka bez skorupki, polecam, i nie trzeba obierać, i są tańsze)))
Prawidłowo było wyżej napisane, w mikrofalówkę na 5 minut, a potem nauczycie się i gotować, i smażyć, i obierać! ?
Żeby nie zepsuć jajek, trzeba włożyć do kieszeni srebrny portcygar.
Dziękuję za komentarze, śmiałam się od serca???
Rozprawa kandydacka «Metodyczne podstawy czyszczenia jaj» 980 stron
Przetestowałem mnóstwo rad, naprawdę działa tylko ten: jajka wkładam do WRZĄCEJ wody, po 5-6 minutach zdejmuję i zalewam zimną, obierają się dobrze.
Jedzcie jajka na surowo.
Proponuję moją metodę: po zimnej wodzie czyszczę tępy koniec do maksymalnej średnicy, potem czyszczę ostry koniec trochę i wydmuchuję. Wylatuje jak korek.
Co Pan/Pani opowiada? Oddzielenie jajka od skorupki zależy tylko od czasu, kiedy kura zniosła jajko. Świeżo zniesionego jajka nie da się oddzielić od skorupki, tylko jeśli poleżało jakiś czas.
Interesujące: z którego końca nakłuwać jajko — z tępego czy z ostrego?
I jaka jest różnica?
A jeśli w jajku są dwa żółtka?
Byłyby jajka, ale świeżutkie, nie zepsute, nie śmierdzące, a jak je zjeść, to sprawa każdego???
Czytając komentarze, uśmiałam się do łez????
No ludzie, no dajecie???
Jajka trzeba jeść świeżutkie???
A naturalne jajka kurze gotuję tylko 1 minutę i od razu na stół i jem z apetytem!
Wszystkim zdrowia i zawsze się uśmiechać!??✌?
Uczono mnie tak od dzieciństwa, a ja już nie jestem młody.
Jeśli jajka są świeże, to delikatnie stukam je o siebie, potem gotuję jak zwykle i dobrze się obierają. Wkładam do bardzo zimnej wody, a gaz powinien palić się nie za mocno, po ugotowaniu wstawiam pod zimną wodę. Proszę spróbować.
Obserwowałam, jak Uzbek czyścił jajka: potoczył ugotowane jajko po desce do krojenia, potem dmuchnął w skorupkę i bardzo łatwo się zdjęła. To było zabawne!
Najzabawniejszy komentarz, i o mnie też.
Zabawnie było czytać, brawo chłopaki, tak poważnie podeszliście do problemu! Zaczęłam czytać w złym nastroju. W miarę czytania humor się poprawiał, a pod koniec już się śmiałam. Pożyteczne i bez wulgarności.
«Jednak z punktu widzenia fizyki taki proces gotowania prowadzi do tego, że białko nagrzewa się i gęstnieje bardzo powoli, zdążając na stałe przywrzeć do skorupki.» Nie wiem, jak z punktu widzenia fizyki, ale z punktu widzenia biologii białko nie może na stałe przywrzeć do skorupki, ponieważ jest oddzielone od skorupki błoną.
A ja biję między nogami towarzysza, on krzyczy głosem Witasa i skorupka rozlatuje się do diabła.
Ludzie, wam odbiło? Przepis na ugotowanie jajka dyskutować? A póki pisaliście, jajka już się usmażyły.
Nauka nad naukami? Może Pan/Pani opowie, kto jak smaży naleśniki???
!!!!! Śmiech, i tyle!
Ile tylko sposobów nie proponowano. Nic uniwersalnie nie działa. Mój sposób: zalać jajka gorącą wodą – już zaczynają bąbelkować. Można parę razy powtórzyć. A potem postawić gotować. Po ugotowaniu – pod zimną wodę. Wszelkie dodatki soli niczym nie pomagają.
To wszystko bzdura, mówię jako technolog.
W moim przypadku, po włożeniu jajek do wrzątku, skorupka zawsze pęka! Aby tego uniknąć, nakłuwam skorupkę igłą na obu «ostrych» końcach jajka (możliwe, że wystarczy tylko jeden nakłucie, nie próbowałem) — wtedy wszystko idealnie, nic nie pęka.
Interesujące: z którego końca nakłuwać jajko — z tępego czy z ostrego?
I jaka jest różnica?
A jeśli w jajku są dwa żółtka?
Różnica polega na tym, że komora powietrzna znajduje się od tępego końca. Nawet jeśli są 2 żółtka.
Toż to cała dysertacja dla MINISTERSTWA FINANSÓW !!!
Do gotowania należy brać BIAŁE jajka i wtedy nie będzie problemów z ich obieraniem. Sprawdzone.
Jajeczni mistrzowie
ROZBAWILIŚCIE. A JAJKO NADAL SIĘ NIE OBIERA?
SPRÓBUJCIE STRZYKAWKĄ WCISNĄĆ MIĘDZY SKORUPKĄ A BŁONĄ WODECZKĘ
Przepraszam, ale wydaje mi się, że wszyscy postradaliście zmysły. Tyle czasu dyskutujecie o problemie, który nie istnieje. To znaczy, że nie macie co robić.
Po pierwsze, chcę powiedzieć, że jajek wcale nie trzeba przechowywać w lodówce.
Po drugie – przed gotowaniem jajka powinny mieć temperaturę pokojową. Woda, którą zalewacie jajka, nie powinna być zimna ani wrząca – ma być o temperaturze pokojowej lub umiarkowanie gorąca.
Po trzecie – naczynie, w którym będą gotowane jajka, nie powinno być zbyt przestronne; powinny mieć w nim stosunkowo ciasno (aby nie uderzały się o siebie nawzajem ani o ścianki naczynia podczas gotowania).
Po czwarte – wodę należy osolić (1 łyżka stołowa z czubkiem). Słona woda wrze mniej intensywnie, więc jajka będą się mniej trząść. Jeśli skorupka pęknie, sól nie pozwoli białku wyciec na zewnątrz.
Po ugotowaniu jajka należy przełożyć do zimnej bieżącej wody i trzymać je tam przez 3-5 minut. Przykryć naczynie pokrywką, odlać część wody i kilka razy nim potrząsnąć – jajka prawie same się obiorą.
«Proszę zwrócić uwagę, że od tej zasady jest wyjątek: świeże jajka, zniesione 1–2 dni temu, będą się źle obierać, nawet jeśli zaraz po ugotowaniu zalejecie je zimną wodą. Dlatego do gotowania używam jajek tygodniowych, a nawet dwutygodniowych, pod warunkiem, że były przechowywane w lodówce.» Od tego właśnie trzeba zacząć!
Świeże jajka nigdy łatwo się nie obiorą, nawet jeśli będziecie wokół nich tańczyć z tamburynem. Jeśli udało wam się je łatwo i szybko obrać, znaczy, że nie były tak świeże, nawet jeśli było napisane, że są z wczoraj. A bardzo mądrym, którzy WKŁADAJĄ jajka do gorącej wody, chcę poradzić, żeby wsadzili je do mikrofalówki.
nigdy ich nie obieram
??
Przekłuć jajka cienką igłą, zalać wrzątkiem i gotować. 5 minut na miękko, 8 minut na twardo. Potem pod zimną wodę na 1 minutę. I już!
W warunkach domowych najprościej i bez kosztów gotować jajka w koszulkach! Nie znam prostszego sposobu, a przy tym na każdy gust i dowolną konsystencję! Zawsze urocze i delikatne, a jeśli trzeba – od razu na kanapkę!
Nie zapominajcie eksperymentować z ciekłym azotem
Dać kobiecie w oko, wysłać na kurs gotowania wszelkich jajek na piątkę, sprawdzić, dać w drugie oko i zmusić do przeczytania całego internetu na ten temat. Potem każde jajka łatwo się obierają.
Rzeczywiście jajka dużo łatwiej się obierają, jeśli wkłada się je do już wrzącej wody.