Czyszczę uchwyty kuchenki na błysk w 5 minut: przepis na cudowną pastę
Kilka lat temu kupiliśmy nową kuchenkę gazową. Pokrętła w niej są nieruchome (przynajmniej tak myślałem), więc przy czyszczeniu musiałem się mocno nagimnastykować. I tak moje męki trwałyby nadal, gdyby nie rada koleżanki. Spróbowałem umyć pokrętła kuchenki od tłuszczu domową pastą… To magia, inaczej nie można tego nazwać. Po 5 minutach nie pozostał nawet ślad osadu. Lśniąca czystość.

Dzielę się przepisem
Szczerze mówiąc, nigdy nie pokładałem wielkich nadziei w domowych środkach czyszczących. Starą kuchenkę czyściłem „od stóp do głów” ulubionym chemicznym środkiem. Cudowna chemia. Żrąca, skuteczna, wszystko jak należy. Tyle że wraz z tłuszczem usuwała całe oznaczenia i powłokę dekoracyjną.
Nowej kuchenki było mi szkoda. Bałem się zepsuć tej piękności, więc troskliwie myłem plastikowe elementy wodą z mydłem i „Fairy”. Jeśli pokrętła były naprawdę brudne, dodawałem trochę proszku czyszczącego. I tak trwało to długo. Mimochodem poskarżyłem się koleżance. A ona mówi:
„Należy wsypać do małej miseczki łyżkę sody oczyszczonej. Na wierzch skropić kilka kropel wody utlenionej. Niewiele, aby powstała wilgotna papka. Wymieszać to wszystko starą szczoteczką do zębów i wyczyścić pokrętła kuchenki”.
Jak szybko umyć pokrętła
Nie zastanawiając się długo, wypróbowałem przepis. Pokrętła kuchenki właśnie prosiły się o czyszczenie – były bardzo brudne.
Woda utleniona i soda kurzyły się w szafce, a także stara szczoteczka do zębów była pod ręką.
Oto co zrobiłem:
- Wsypałem sodę oczyszczoną do miseczki.
- Następnie dodałem trochę wody utlenionej (na oko, aby powstała papka).
- Wymieszałem starą szczoteczką do zębów.
- Natychmiast natariem pokrętła.
- Odczekałem 5 minut.
- Ponownie pocierłem szczoteczką.
- Uff! Tłusty osad stał się miękki i odszedł przy lekkim nacisku. Po prostu usunąłem resztki pożółkłej pasty szmatką. Plastik stał się idealnie czysty.
- Pasty zrobiłem więcej niż potrzeba. Dlatego postanowiłem umyć jeszcze pokrętła mikrofalówki i lodówki. Czy trzeba mówić, że domowa pasta i tu sprawdziła się na „6”. Okazało się, że soda i woda utleniona doskonale rozpuszczają tłuszcz. Godny zamiennik żrącej chemii!
Co zrobić, gdy pokrętła w kuchence się zacięją
Przy okazji, te „nieruchome” uchwyty. Jednak w nowych płytach można je zdjąć. Dowiedziałam się tego od serwisanta. Wezwaliśmy go, gdy uchwyt piekarnika przestał się obracać. Okazało się, że to przez rzadkie używanie i zastygły tłuszcz w środku. Z zewnątrz tego nie widać. Wystarczy tylko zdjąć nakładkę.
To proste:
- Chwytamy za plastikowy pierścień uchwytu płyty (podstawę) i lekko przesuwamy w bok.
- W powstałą szczelinę wkładamy płaską stronę łyżki (widelca).
- Wkładamy drugą łyżkę z przeciwnej strony.
- Chwytamy za łyżki i, kołysząc, ciągniemy uchwyt płyty do siebie.
- Wszystko. „Nieruchomy uchwyt” zdjęty. Można go natrzeć tą samą domową pastą z sody i wody utlenionej lub gotować przez 5 minut w wodzie z mydłem.
- Wkłada się go z powrotem równie prosto – jednym ruchem. Najważniejsze, aby nie zapomnieć włożyć z powrotem sprężyny.
- Sprężyna powinna znajdować się tutaj (między pierścieniem-podstawą a uchwytem):
Dlaczego lepiej ich nie zdejmować?
Kiedy dowiedziałam się, że uchwyty mojej płyty gazowej można zdjąć, od razu się ucieszyłam. Gotowanie ich jest jednak łatwiejsze niż czyszczenie pastą, niezależnie od tego, jak skuteczna by była. Ale nic z tego.
Serwisant powiedział, że nie można zbyt często zdejmować uchwytów płyty gazowej. Od tego osłabia się mocowanie.
Jeśli się poluzują, trzeba będzie kupić nowe. Ogólnie poradził, aby robić generalne czyszczenie nie częściej niż kilka razy w roku. W pozostałym czasie plastik należy czyścić środkiem czyszczącym i gąbką lub szczotką.
Rada. Aby uchwyty płyty gazowej się nie zacinały, należy od czasu do czasu (raz w tygodniu) je obracać.
Rada jest aktualna dla tych, którzy rzadko używają niektórych palników. Ja na przykład piekę w piekarniku najwyżej raz w miesiącu. Teraz wzięłam sobie za nawyk przy czyszczeniu płyty przekręcać uchwyty tam i z powrotem. Nic więcej się nie zacina.
Bardzo spodobał mi się przepis koleżanki. Używam go regularnie. Kto gotuje dla dużej rodziny, zrozumie mnie. Uchwyty płyty bardzo szybko się brudzą. Stać nad nimi przez pół godziny kilka razy w tygodniu jest zbyt kłopotliwe. A domową pastą raz-dwa i wszystko szybko wytarte. Powtórzę, skuteczna mieszanka sody i wody utlenionej była dla mnie odkryciem.
Wcześniej próbowałam octu, spirytusu, mydła gospodarczego i kwasu cytrynowego. Nie przeszły testu na tłusty osad. Aby usunąć tłuszcz, i tak trzeba było użyć siły. Trudno zastąpić rozpuszczalniki tłuszczu. Ale, jak się okazało, można. Polecam tę prostą pastę wszystkim. Jeszcze nikt się źle nie wyraził, a jedynie dziękują.








