Dlaczego posypuję zlew w kuchni mąką: kolejny sekret czystości
Niedawno wpadła do mnie w odwiedziny koleżanka. Tak się złożyło, że akurat kończyłam myć naczynia. „Po co posypujesz zlew mąką?” – zapytała zdziwiona. Przyznam, że korzystam z tego triku od bardzo dawna. Myślałam, że wszyscy o nim wiedzą.

Po co posypuję zlew mąką?
Pierwsze, co rzuca się w oczy, gdy wchodzi się do kuchni, to kuchenka, blat i zlew. Od ich czystości zależy reputacja gospodyni. Tłuste smugi, ciemny osad czy góra naczyń w zlewie są w stanie ją natychmiast zepsuć. Uchodzić za brudasa i bałaganiarza? O nie, to na pewno nie o mnie chodzi.
Bez zbędnego przechwalania się, mój zlew zawsze lśni czystością. Częściowo zawdzięczam to trikowi z mąką. Bardzo szybko, a co najważniejsze, delikatnie i skutecznie czyści stal nierdzewną.
Mąka ma właściwości miękkiego ścierniwa:
- Usuwa tłusty osad bez reszty. Płynne detergenty nie usuwają tłuszczu całkowicie. Jego mikroskopijne cząsteczki i tak pozostają na ściankach. A to jest bardzo niehigieniczne. Mąka zbiera cały osad, a powierzchnia zlewu staje się idealnie czysta.
- Delikatnie poleruje stal nierdzewną. Mąka działa łagodniej niż soda i proszki czyszczące. Nie pozostawia rys, nie psuje warstwy ochronnej. Po przetarciu zlew błyszczy i lśni, jakby właśnie wyjęto go z opakowania.
- Sprawia, że zlew w kuchni pozostaje długo czysty. Im gorzej umyty jest zlew, tym szybciej i bardziej się brudzi. Pozostały osad przyciąga jeszcze więcej brudu. Po czyszczeniu mąką można zauważyć, że zlew nadal lśni czystością przez kilka dni z rzędu. Można go po prostu opłukać, a nie szorować każdego dnia.
Zasady użytkowania
Jeśli nie przestrzega się pewnych zasad, trik może obrócić się w poważne kłopoty: gdy duża ilość mąki dostanie się do odpływu, powstanie zator w kanalizacji. Łącząc się z wodą, zamienia się w kleistą substancję. Klej osadza się na ściankach rur i tworzy korek, blokujący otwór odpływowy. Towarzyszy temu zapach gnicia. Krótko mówiąc, mało przyjemnego.
Jeśli zdecydowała się Pani skorzystać z triku, należy przestrzegać zasad:
- Posypywać mąką tylko suchy zlew.
- Po czyszczeniu zebrać mąkę ściereczką i wyrzucić do kosza na śmieci.
Polerowanie zlewu kuchennego mąką będzie znacznie tańsze niż przy użyciu specjalnych proszków czyszczących czy innych środków.
Instrukcja krok po kroku
Na początku może się wydawać, że polerowanie tylko zabiera czas. Ale tak naprawdę wszystko dzieje się bardzo szybko. Osobiście poświęcam tylko 2 minuty w tygodniu, czyli 8 minut w miesiącu. Przyzna Pan/Pani, że to nie tak dużo za lśniącą czystość zlewu i reputację dobrej gospodyni.
Co robię:
- Myję zlew płynem do mycia naczyń.
- Spłukuję czystą wodą.
- Wycieram powierzchnię do sucha ręczniczkiem. Nie powinno pozostać ani kropli wody!
- Biorę garść mąki (około 2 łyżki stołowe).
- Posypuję zlew, starając się równomiernie rozprowadzić mąkę po całej powierzchni.
- Pocieram zlew przez kilka minut jednorazowym ręczniczkiem lub twardą stroną suchej gąbki.
- Zbieram mąkę, która nabiera brudnego odcienia, i wyrzucam do kosza na śmieci.
- Spłukuję zlew, wycieram.
Oczywiście, po polerowaniu pozostaje trochę mąki. Nie trzeba próbować zebrać jej co do ostatniego grama. Niewielka szczypta nie zaszkodzi rury kanalizacyjnej. Przynajmniej u mnie nigdy nie było problemów z zatkaniami.
Mąka to naturalny i bezpieczny środek do polerowania i czyszczenia zlewu kuchennego. Nie wysusza skóry dłoni i nie wywołuje alergii.
Proszę sobie przypomnieć filmy o niewidzialnym człowieku. Jeśli posypie się go mąką, sylwetka nabiera wyraźnych konturów. Dokładnie tak samo jest z czyszczeniem zlewu. Mąka przylega do osadu, którego, wydawałoby się, nie ma. Pocierając powierzchnię ściereczką, po prostu go zrolowujesz. Zlew staje się idealnie czysty. Osobiście jestem bardzo zadowolona z efektu i używam tego triku co tydzień od wielu lat.


Myję mydłem gospodarczym, czasami dodaję sodę i wszystko jest doskonale
Ja też i doskonale
A przecież najpierw, zgodnie z zaleceniami autora, trzeba umyć zlew środkiem myjącym (przepraszam za tautologię)
Aniu, jesteś wspaniała, no naprawdę nie znalazło się inne zastosowanie dla mąki. Myło i (lub) soda, WSZYSTKO! Sprawdzone od czasów ZSRR! Najważniejsze, że tanie i higieniczne.
A ja proponuję myć zlew suchą gorczycą, i tłuste naczynia też, wtedy w rurach będzie czysto. W ZSRR w niektórych stołówkach i restauracjach zlewy czyszczono suchą gorczycą …
Soda i mydło, jeśli mydło w płynie jest jeszcze lepsze. Mąki do mycia używają, IMHO, ci, dla których
czystość i porządność w mąkę się zamienia
Do czyszczenia rur dobrze jest wylewać (wyrzucać) do zlewu wypitą kawę. Na statkach dalekiego rejsu też używano suchej gorczycy, aby nie spuszczać nadmiaru detergentów do wody.
Chce Pan sobie kłopotu? Proszę nasypać mąki do zlewu. I będzie Pan miał szczęście!
Trzeba spróbować… mąka…hm … w zlew
Ludzie są kompletnie niekompetentni w codziennych sprawach i oto kolejny «prezencik» — taki absurd od autora!
Wszystko spływa przez odpływ w zlewie i osadza się na ściankach systemu odpływowego i syfonu. A jak wspaniale czują się bakterie w tej pożywnej dla nich środowisku i jak pięknie pachną zgnilizną!)))
A co do mąki, która «Delikatnie poleruje stal nierdzewną.» to po prostu arcydzieło!
Dziękuję autorce, rozśmieszyła ludzi!)))
Hej, autorko!
Ludzie dawno wynaleźli koło i inne rzeczy ułatwiające wygodne życie, w tym chemię gospodarczą, która kosztuje grosze i można wybrać na każdą potrzebę.
Chce Pan/Pani zatkać rury mąką? Będzie Pan/Pani miał(a) zator!
Zgadzam się w 120%! Jeśli chce Pan/Pani natychmiast zatkać — proszę sypać więcej! Jeśli chce Pan/Pani stopniowo — proszę rozciągnąć przyjemność! Hydraulicy później docenią Pana/Pani pracę! Będzie to kosztować sporo grosza!
Patrzę na zdjęcie i zastanawiam się — co to za niechlujna Pani domu, która dopuściła do takiego zaniedbania zlewu i potem ma kłopot z jego czyszczeniem.
Jaka bzdura. Trudno sobie wyobrazić, jak można użyć czegoś takiego. Ktoś zażartował z nudów…
Nieskuteczne, zatyka rury kanalizacyjne, mycie środkiem czyszczącym nie daje takich negatywnych skutków.
Pozostaje tylko wskazać, gdzie wynieść kosz na śmieci po tym, jak wyrzucono do niego resztki mąki.
A jak pozbywa się Pan/Pani lifehacków?! Radzę słownik Dahla, podobno pomaga!!!!!!!!
Też mnie to raziło. Ulubiony wymysł. Zwarowali już Państwo na punkcie Anglosasów. Brakuje na Państwa Zadornova.
Umyć zlew, problem!? Tyle manipulacji napisano w artykule! W tym czasie można posprzątać mieszkanie. Autor przemyślał. «Sanoks» bez trudu będzie utrzymywał Pana/Pani » idealny» zlew w najczystszym stanie.
Trochę najtańszej pasty do zębów — ten sam efekt, przyjemny zapach i bez żadnego ryzyka.
Słusznie.
Słusznie.
Sucha musztarda, doskonale zmywa tłuszcz, tanio i bez chemii.
Ciekawe, gdzie sprzedają suchą musztardę?!
Tak! Proszek musztardowy jest dostępny w każdym sklepie spożywczym.
Bzdura! Gdyby Pani żyła w tych czasach, kiedy ludzi wtrącano do więzienia za trzy kłosy pszenicy. Rozpieszczona Pani jest, gospodyni.
Czy to teraz te czasy? Pewnie nie wyrzuca Pan/Pani plastikowych toreb, tylko je pierze. I obierki ziemniaczane starannie zbiera Pan/Pani i sadzi, żeby się Pan/Pani nie rozpieścił(a).
No i niemądra… mąka jest przeznaczona do czegoś zupełnie innego.. Jestem wychowana przez stare pokolenie, gdzie chleb zawsze oszczędzano, a jak wiadomo, chleb robi się z mąki!!! Tyle prostych sposobów umycia zlewu, a środki do pielęgnacji są niedrogie i wystarczają na długo, jeśli nie dopuści się do rdzy w zlewie, i mniej kłopotu.
Nie należy go brudzić.
widocznie naprawdę «stare» pokolenie to chamstwo.
Jak można czyścić zlew mąką? Okropność!!! Przecież z niej robi się chleb!
Czy naprawdę nie można utrzymać zlewu w czystości, używając zwykłych środków czyszczących według własnego gustu?
Nie można czyścić zlewu mąką. Okropność!!! Przecież z niej robi się chleb!
Czy naprawdę nie można utrzymać zlewu w czystości, używając zwykłych środków czyszczących według własnego gustu?
A przy tym mąką myje się zlewy? A pieczenia chleba Pan/Pani nie próbował(a)?
Mąka wchłania tłuszcz. Również ze skóry dłoni. Więc – wysusza, i to jak!
Takie tańce wokół zwykłego kuchennego zlewu... Czy to nowy, że tak go Pan/Pani oszczędza?
Do Petersburga by tego draństwa...
Zgadzam się... do Leningradu w blokadzie autora zlewu i żeby ani grama chleba do ust. Bywają takie farbowane suki.
U autora zlew i bez polerowania mąką jest w idealnym stanie
co za koszmar
Lepiej niż sucha musztarda – nic nie radzi sobie z tłuszczem i zabrudzeniami
Selena "Antytłuszcz" i będzie Pan/Pani szczęśliwy(a). I tylko kilka kropli.
Babciu, posyp siebie mąką, potrzyj i spłucz – od razu pod wieniec z KSIĘCIEM!!! Młodą zostaniesz!
Używam musztardy
CZY PAN/PANI JEST KOMIKIEM?
Proszę najpierw spróbować, krytycy, a potem pisać...
Nie próbował(a) Pan/Pani sypać mąki na głowę zamiast szamponu? Pomaga, gdy przychodzą niedorzeczne pomysły.
Nie uwierzy Pan/Pani, ale niektóre... głupie... sypią))) lenistwo umyć wodą i szamponem
Co za horror, myć mąką zlew, co autor ma w głowie? Nikt z czytających nie pochwalił. Najbardziej spodobał mi się komentarz, żeby autor „posypał sobie głowę mąką zamiast szamponu".
Istnieje sucha kąpiel włosów, między innymi.
Jakim trzeba być fleją, żeby doprowadzić zlew do stanu jak na zdjęciu po lewej? Mój zlew ze stali nierdzewnej stoi, nie uwierzy Pan/Pani, od 1979 roku, wielkim szczęściem było go zdobyć w ZSRR. Wszystko jest o wiele prostsze. Namydlił(a) Pan/Pani naczynia? odłożyć gąbkę. Opłukać naczynia, tą samą gąbką – po zlewie, i spłukać. Jeśli naczynia były tłuste – wyrzucić gąbkę. Na nową gąbkę trochę albo środka myjącego, albo sody, albo pemo-luksu. Jeden ruch po całym zlewie i spłukać. I nie trzeba tracić nawet 8 min miesięcznie, żeby ryzykować odpływami.
Oczywiście, można spróbować, ale co z mącznymi robakami? właśnie się ich pozbyłam...
Kupami
Soda się skończyła? Ten sam środek ścierny. Tyle że w przeciwieństwie do mąki, rozpuszcza się w wodzie.
Używam środka myjącego z mydła gospodarczego, sody, musztardy, pasty do zębów (proszku). Generalnie było zrobione do naczyń, ale myję nim wszystko. Można nawet buty sportowe wybielić.
No i głupia *
Źle wychowane kobiety nie używają nawet kumganu...
Jacy wy wszyscy jesteście źli.
Przyjemne wyrażanie opinii na bardzo poważny temat, jak myć zlew. Bardzo intelektualnie.
Co do rady, by posypać głowę mąką — przypomniała mi się historia z mojego dzieciństwa. Moja mama przetestowała na mnie tę metodę (początek lat 80-tych). Kiedyś przed szkołą urządziłam histerię, że z taką tłustą głową nie mogę iść do szkoły. A mama pozwalała mi myć się i myć głowę tylko raz w tygodniu (w niedzielę), a częściej — to bardzo szkodliwe! I tak chodziłam przez 3 dni z czystą głową, a potem z przetłuszczonymi włosami. I wtedy mama (bibliotekarka) przypomniała sobie jedną «pożyteczną» radę z gazety. Nasypała mi na głowę mąkę, wcierała ją w moją głowę i zaczęła rozczesywać moje długie włosy. Zamiast pozwolić nastolatce umyć głowę i wysuszyć suszarką. Wszystko to działo się wśród moich łkań, część mąki oczywiście wysypała się na podłogę, ale nie cała! I tak z matowymi włosami, mąką na głowie i łzami w oczach poszłam do szkoły. To jedno z moich najgorszych wspomnień z dzieciństwa.
Tak, uważano, że mycie głowy często jest szkodliwe, podobno włosy będą jeszcze bardziej tłuste… Moja przyjaciółka robiła sobie tak mąką, a ja myłam raz w tygodniu. Ale bzdura… U nas na początku lat 80-tych suszarek jeszcze nie było…
Państwo nie są krytykami, są menażerią. Państwa wszystkich niebezpiecznie nawet wypuszczać do ludzi. Państwa wewnętrzna część jest gorsza niż kanalizacja po czyszczeniu zlewu mąką.
Zgadzam się z Aksinią.
Niech Państwo rozrzucą jeszcze spaghetti po podłodze, albo zaczną czyścić nimi dywaniki.
A ja czyszczę zlew karbidem, on potem jeszcze usuwa zatory.
Taką głupią osobę należy osądzić za to, że myje zlew mąką. Wysłać ją na wieś na jeden sezon, żeby poczuła na własnej skórze, jak ciężko zdobywa się chleb. Mało chemii? I taką gospodynię wyrzucić z domu, jak można zapaskudzić zlew do tego stopnia? Widać, że tygodniami tłuste naczynia leżą namoczone w zlewie.
Ludzie! Człowiek podzielił się z Państwem! Jeśli się nie podoba, niech Państwo tego nie robią! Nie, trzeba rywalizować w dowcipie, kto bardziej obrazi! Niech Państwo będą milsi, nie zatruwają atmosfery! Tyle negatywu w naszym życiu! Od siebie dodam: niech Państwo myją zlew dowolnym środkiem, ale koniecznie wycierają do sucha — będzie czysto i nie będą hodować karaluchów. Prośba — niech Państwo nie komentują i nie dają złośliwych rad.
Całkowicie się z Panią zgadzam!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zgadzam się.
Ciekawe komentarze, można się pośmiać.
Mąka to świetna rzecz. Bardzo dobrze czyści kocioł po smażeniu we frytkownicy. Nie trzeba toczyć rąk w oleju. Ani mydło, ani środki normalnie nie usuwają tłuszczu. Za to mąka idealnie.
Rano wychodzi się, od razu do zlewu i — chwyta wszystkie karaluchy, które nabiegły w nocy!
Nie należy go brudzić.
Raz w tygodniu… garść mąki… do śmieci… To jakoś zabolało. Mój pradziadek był młynarzem, prababcia przez całą wojnę piekła chleb dla naszych żołnierzy. A Pan/Pani… No czy tak można?.. Świętokradztwo..((
Mąką można spowodować zator, nie zaleca się zmywać do zlewu.
Soda + musztarda w proszku = bezpieczny środek do mycia naczyń i umycia zlewu.
Co do mycia głowy i mycia zlewu mąką to oczywiście przesada, ale sama osobiście prałam skrobią białą czapkę z puchu i wszystko pięknie się oczyściło. Puch był w idealnym stanie.
Jacy wy jesteście złośliwi – człowiek podzielił się swoim sposobem, może nie idealnym według was, ale za łyżkę stołową mąki tygodniowo tyle ataków, a to nie jest głodny rok
Tak, to nie głodne czasy, ale nie należy zapominać o blokadowych 125 gramach. Nie mogę słuchać, gdy dzieciom proponuje się robienie prac plastycznych z kaszy, a tutaj mycie zlewu mąką.
Lifehacki – a po polsku nie można powiedzieć „korzystam z porady”? Wkrótce zapomnimy całkowicie polskiego, jakieś słowa się znajdują…
Matko kochana!!! Trzeba tak zanieczyścić zlew! Żadna mąka nie pomoże, tylko wyrzucić zlewozmywak! Fu, jak samym nie jest obrzydliwie od samego widoku tego brudu!!!! Jeśli ktoś się dzieli, to nie trzeba pokazywać brudu!
Gdy przestrzega się higieny, to nie ma żadnych problemów. Sama robię pastę do mycia naczyń, armatury, toalety i wanny. Za pomocą noża lub tarki ucieram mydło, rozpuszczam gorącą wodą z pomocą trzepaczki, w równych ilościach z mydłem dodaję sodę oczyszczoną, mieszam i w tej samej proporcji proszek musztardowy. Wszystko doskonale myje, czyści i dezynfekuje.
Mąką zapycha się kanalizację! Resztki ciasta i mąki wyrzucamy do kosza na śmieci!
Przecież już umyto środkiem do mycia naczyń, po co jeszcze mąka?
Co wy robicie? To przecież chleb. Jak można chlebem czyścić zlew! To wielki grzech!
Głupcy, którzy obrażają kobietę, która dała radę z mąką – często piekę, i zostaje
Na blacie, trochę mąki, u was tak nie bywa? Zamiast strzepywać ją gdzieś, strzepnijcie
Zlew i zróbcie tak, jak poradziła kobieta, albo będzieszcie piec z niej bułkę?
Potwory, a gdy chleb leży na śmietniku, wtedy biegniecie na policję??