Trzy główne powody, dla których trzeba zdjąć siatkę przeciw komarom na zimę
Latem ekrany przeciw komarom chronią przed owadami i puchem topolowym, ale co z nimi robić w chłodne miesiące – nie wiadomo. Właściciele małych mieszkań często zostawiają moskitiery na zimę w oknach, rozwiązując w ten sposób problem braku wolnego miejsca do przechowywania. Istnieje też przeciwny punkt widzenia: wiele osób uważa, że niska temperatura szkodzi materiałom, z których wykonane są ramy i sama siatka. Spróbujmy dowiedzieć się, kto ma rację.

Z czego wykonana jest moskitiera przeciwko komarom?
Klasyczna ramowa moskitiera składa się z dwóch głównych części: ramy wykonanej z twardego plastiku oraz siatki – syntetycznego lub naturalnego materiału o wielkości oczek od 0,8 do 1,2 mm.
Rama
Plastik, z którego wykonuje się ramy, występuje w dwóch rodzajach:
- Poli(chlorek winylu) (PCW) – najpopularniejszy wariant.
- Metaloplastik – z powodu wysokiej ceny nie cieszy się popytem wśród ludności i rzadko występuje w sprzedaży.
Zarówno poli(chlorek winylu), jak i metaloplastik są odporne na działanie wilgoci – ani długotrwałe jesienne deszcze, ani zimowy śnieg im nie szkodzą. Jednak oba plastiki źle znoszą spadek temperatury – już przy -15 °C zaczynają się rozkładać. Oczywiście proces ten nie jest szybki. Po kilku miesiącach na lekkim mrozie rama się nie rozpadnie i najprawdopodobniej zachowa reprezentacyjny wygląd, poza tym, że elementy mocujące wkręcone w ramę będą gorzej trzymać. Ale po dwóch–trzech takich zimowaniach moskitiera straci swoją użyteczność. Jeśli chcesz, aby konstrukcja służyła dłużej, siatkę na zimę trzeba zdjąć.
Siatka
Materiał może być wykonany z bawełny, poliestru, nylonu lub włókna szklanego. Wszystkie te materiały są stosunkowo odporne na mróz, o czym możesz się przekonać, patrząc na skład swojej zimowej odzieży. Jednak moskitiera pozostawiona za oknem jest narażona nie tylko na działanie zimna:
- okresowo podczas odwilży nasiąka wilgocią, a następnie zamarza, co powoduje deformację materiału – pojawiają się na nim rozciągnięcia i rozdarcia;
- często zimą występują porywiste wiatry – siatka, tracąc elastyczność, nie może oprzeć się jego sile i często ulega rozdarciu.
W jakim stanie siatka będzie wiosną, zależy od jakości tkaniny i materiału, z którego jest wykonana, a także od grubości nici. Z reguły po pierwszym zimowaniu właściciele znajdują na siatce tylko niewielkie uszkodzenia, które łatwo naprawić za pomocą taśmy klejącej i innych dostępnych materiałów. Natomiast druga i kolejne zimy są bardziej „traumatyczne” – często siatkę trzeba wymieniać.
Zdejmować czy zostawiać?
Jeśli mieszka Pan/Pani w regionie, gdzie zima jest stosunkowo łagodna – temperatura rzadko spada poniżej -5 °C, a silne wiatry nie zdarzają się zbyt często – siatkę można pozostawić na oknie. Ale proszę pamiętać: jest to uznawane za naruszenie zasad eksploatacji, a zatem dobrowolnie pozbawia się Pan/Pani prawa do bezpłatnego serwisu gwarancyjnego. Wszelkie uszkodzenia, nawet jeśli wystąpią nie w okresie zimowym i nie z powodu działania mrozu, będzie musiał/a Pan/Pani usuwać na własny koszt.
A jeśli jest Pan/Pani mieszkańcem regionu z surową zimą, o pozostawieniu siatki na zewnątrz nie może być mowy. Prawdopodobieństwo, że straci ona swoją funkcjonalność, jest zbyt wysokie.
Pytania i odpowiedzi
Jak przechowywać siatkę, jeśli jednak musiała zostać zdjęta?
Można postawić ją pionowo albo położyć na równej poziomej powierzchni. Jeśli wybrał/a Pan/Pani drugą opcję, proszę upewnić się, że siatka nie jest naciskana z góry – kładzenie na niej czegokolwiek jest surowo zabronione.
Co robić z roletami antymoskitowymi?
Nie trzeba ich demontować na zimę, jednak tkanina powinna znajdować się w stanie zwiniętym wewnątrz specjalnej skrzynki. Nie można pozostawiać siatki napiętej – tak samo jak siatka w konstrukcji ramowej, może się odkształcić.
Teraz już Pan/Pani wie, czy można zostawić moskitierę na oknie w zimnej porze roku. Jeśli jednak zdecyduje się Pan/Pani zaryzykować, proszę pamiętać: nawet jeśli konstrukcja wydaje się solidna, zimowanie za oknem mogło uszkodzić jej mocowania. Spadając z uchwytów i upadając w dół, rama może wyrządzić szkodę w cudzym mieniu i zdrowiu, a ponosić za to odpowiedzialność – w tym materialną – będzie musiał/a Pan/Pani.




No bardzo przydatne rekomendacje! Mieszkam na Południowym Uralu. Różnice temperatur do 80 stopni między porami roku. Siatkę zamontowałem około dwadzieścia lat temu, dokładnie nie pamiętam. Zdejmuję ją tylko po to, aby umyć z kurzu, i żadnych problemów. Główne zagrożenie to ptaki. Jeśli zobaczą robaczka pajączka, to na pewno wydziobią dziurkę i go wyciągną. Tak więc powyższa rada jest dla tych, którzy nie mają co robić.
Siatka stoi przez cały rok już od piętnastu lat, cała i zdrowa, praktycznie jak nowa.
Kiedy siatka stoi na oknie, do pokoju wpada mniej światła!! Leniwcy i nieroby lenią się zdjąć siatkę. Łatwiej wtedy w ogóle zasłonić okno i siedzieć bez słońca! A i kurzu zbiera się na niej mnóstwo! Higiena też ważna!!!
Nina, a znać język rosyjski, aby pisać swoje komentarze — jeszcze «ważniejsze» niż higiena)))
Ja też nie zdejmowałam siatki przez cały rok. Tylko po to, aby ją umyć. Po 4 zimach siatka się zepsuła. Na lato musiałam kupić nową. Więc teraz będę zdejmować na zimę.