Co zrobić, gdy zapach od sąsiadów w mieszkaniu zatruwa życie?
Mówi się, że mój dom jest moją twierdzą. Ale czasem zapach w mieszkaniu od sąsiadów całkowicie niweluje poczucie komfortu i przytulności. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nic nie można zrobić. Ale nie spiesz się z rozpaczą.

Rozwiązujemy problem polubownie
Bardzo często mieszkańcy budynków wielorodzinnych nie zdają sobie sprawy, że sprawiają komuś niedogodność. Spokojnie robią remont, przygotowują „aromatyczne” potrawy, wychodzą zapalić na klatkę schodową, dają schronienie bezdomnym zwierzętom… Ogólnie rzecz biorąc, żyją tak, jak są przyzwyczajeni. Ale co mają zrobić ci, którym konsekwencje takich nawyków zatruwają życie?
Na początek spróbuj porozmawiać z sąsiadami i rozwiązać problem polubownie.
Bez próby polubownego załatwienia sprawy zwracanie się do dzielnicowego lub innych instytucji jest głupotą. Przy wyjaśnianiu okoliczności sąsiedzi najprawdopodobniej zrobią zdziwione miny i obiecają „poprawić się”. Dlatego weź dyktafon i idź na rozmowę. Jeśli nie uda się rozwiązać problemu polubownie, nagranie przyda się w dalszych procedurach.
Jak prawidłowo prowadzić rozmowę:
- Bądź przyjazny. Pamiętaj, że każdy z nas ma swoje przyzwyczajenia, plany remontowe itp. Wątpliwe, aby sąsiad celowo zatruwał atmosferę w twoim mieszkaniu.
- Wyjaśnij sąsiadowi, że jego działania powodują u ciebie niedogodności i negatywnie wpływają na zdrowie.
- Jeśli sąsiad łamie prawo, przeczytaj mu je, a najlepiej wydrukuj i wręcz osobiście.
- Poproś o jak najszybsze rozwiązanie problemu i uprzedź, że w przypadku niespełnienia prośby będziesz zmuszony zwrócić się do odpowiednich instytucji.
Kiedy rozmowy nie pomagają…
Niestety, ludzie bardzo często nie chcą się zmieniać i kontynuują dotychczasowy tryb życia. W takim przypadku trzeba będzie bronić swojego stanowiska. Zgodnie z Konstytucją wszyscy obywatele mają prawo do życia w zdrowym środowisku.
Oddychanie czystym powietrzem jest ustawowym prawem każdego człowieka!
Jednak obrona tego prawa nie będzie łatwa, zwłaszcza jeśli sąsiedzi po prostu gotują lub palą u siebie w domu. Albo z mieszkania unosi się zapach farby. Będzie trzeba zdobyć mocne dowody na to, że nieprzyjemny zapach w mieszkaniu szkodzi twojemu zdrowiu. Mogą to być:
- próbki powietrza;
- badania lekarskie;
- zeznania innych sąsiadów;
- nagranie rozmowy;
- zdjęcia i filmy;
- inne ekspertyzy.
Zbieraj dowody naruszenia prawa i szkodzenia zdrowiu.
Najłatwiej udowodnić swoją rację, gdy sąsiedzi palą na klatce schodowej. Wystarczy przyłapać ich na tej czynności i zrobić zdjęcie lub nagrać film. Czasem wystarczą same zeznania świadków (sąsiadów).
Umieść na piętrze tabliczki zakazujące palenia papierosów lub ostrzeżenie o następującej treści:
Gdzie się zgłosić?
Z paleniem na klatce schodowej jest prosto – należy zgłosić się do dzielnicowego policji.
Przy posiadaniu dowodów winy sąsiada (sąsiadów) wypisze on mandat. Natomiast z zapachami dochodzącymi z mieszkania mieszkańców domu trzeba będzie walczyć poprzez pisanie dużej liczby skarg.
Może Pan/Pani złożyć wniosek do następujących instytucji:
- policji;
- spółdzielni mieszkaniowej lub wspólnoty mieszkaniowej;
- inspekcji mieszkaniowej;
- Sanepidu;
- sądu;
- prokuratury.
W wniosku należy koniecznie wymienić wszystkie negatywne skutki zapachów od sąsiadów: reakcje alergiczne u dzieci, astmę, częste zawroty głowy, bóle głowy, przesyconą zapachem odzież. Proszę dołączyć zaświadczenia lekarskie, rachunki z pralni chemicznej i inne dowody.
Smród w mieszkaniu od sąsiadów może wyrządzić nie tyle szkodę fizyczną, ile psychiczną. Aby nie psuć sobie nerwów jeszcze bardziej, ważne jest, aby nie tracić czasu na bezcelowe konflikty i wyjaśnienia. Wystarczy raz porozmawiać z naruszającymi. Następnie siły lepiej skierować na walkę w ramach prawa. Proszę zgłaszać się do dzielnicowego, pisać skargi do spółdzielni mieszkaniowej, policji, inspekcji mieszkaniowej, Sanepidu (najlepiej zbiorowe). A jeśli to nie pomoże, składać pozew w sądzie i prokuraturze.




„Bardzo często mieszkańcy budynków wielorodzinnych nie zdają sobie sprawy, że komuś sprawiają niedogodność. Spokojnie robią remont, przygotowują «aromatyczne» dania”
Czy autor napisał to w zdrowym umyśle i przy trzeźwej pamięci? Natychmiast przestanę robić remont i smażyć rybę, bo przecież sąsiadom śmierdzi, okropność. Ani jedno, ani drugie nie jest zakazane przez prawo, a za stan kanałów wentylacyjnych odpowiada spółdzielnia mieszkaniowa. Jeśli komuś śmierdzi od sąsiadów, to nie należy iść do sąsiadów, tylko do tej właśnie spółdzielni i żądać, aby zajęła się czyszczeniem wentylacji.
Dobrze, że nie tylko mnie przychodzą do głowy takie myśli))) A już myślałam, że naprawdę będę musiała przestać palić w domu i gotować zupę)) Sąsiedzi przychodzili ze skargą, że w ich kuchni jest dym, kiedy my palimy))) Ciekawe, czy nie przyszło im do głowy po prostu uszczelnić szpary, przez które ten dym się do nich przedostaje??? Albo zamontować okap..? Może to ja powinnam to zrobić w ich mieszkaniu, skoro im zapachy przeszkadzają?
OKROPNY
Miłośnicy palenia są bardzo hojni w radach dla tych, których się truje – kupcie sobie oddzielny dom, zamykajcie okna, siedźcie z włączoną klimatyzacją, tylko dlatego, że ja mam wszystkich w nosie i nie obchodzi mnie, komu przeszkadzam.
Psychologia chamstwa z pożółkłymi od dymu zębami.
Jeśli dym przedostaje się do sąsiadów, to wentylacja jest źle zaprojektowana lub zapchana! Proszę zgłosić się do spółdzielni mieszkaniowej – niech to naprawią! Jeśli cały budynek ma nieodpowiednią wentylację, proszę pozwać architekta lub budowniczych! U głupców, którzy zaprojektowali wentylację, nie jest ona wentylacją! Proszę pozwać architekta i budowniczych! Głupcy zakazali palenia na balkonie, to właśnie oni zaszkodzili sąsiadom palaczy! Bo wentylacja powinna działać, inaczej po co jest na coś taka?
Mieszkam w drewnianym ośmiomieszkaniowym budynku na pierwszym piętrze. Sąsiad, nie mając wyciągu kanalizacyjnego, spuszcza cały smród do mojego mieszkania! Wezwałam hydraulika, nawet nie chciał sprawdzić, jak działa kanalizacja u sąsiada, rury ma pod podłogą. Gdzie mam się zwrócić o pomoc?