Czy to prawda, że można otrzymać mandat za wyrzucenie odpadów budowlanych do zwykłego kontenera?
Pod osłoną nocy małżonkowie wynoszą z domu stare drzwi, ramy okienne i worki z podartymi tapetami, rozglądają się na boki i składują swój ładunek na placu przy kontenerach na śmieci. Na opuszczonej leśnej drodze zatrzymuje się samochód, kierowca wyciąga z bagażnika worki z odłamkami cegieł i wyrzuca je na pobocze. Zardzewiała wanna leży na pustkowiu obok potłuczonej umywalki i zgniłych rur. Historie są różne, ale przyczyna jedna: ludzie robią remont i nie wiedzą, jak prawidłowo utylizować odpady budowlane i gdzie je wyrzucić.

Kontener nie jest z gumy
Spółdzielnie mieszkaniowe mają obowiązek wywozu odpadów bytowych. Dlaczego by przy okazji nie wrzucić do kontenera odpadów budowlanych, a także starego telewizora, zepsutej pralki i fotela babci? Nie można tego robić, ponieważ każdy lokator płaci tylko za wywóz odpadów bytowych, a spółdzielnia zawiera umowy z firmami utylizacyjnymi tylko na taką objętość. Kiedy robi Pan/ Pani gruntowny remont i kupuje do odnowionego mieszkania bardziej nowoczesne wyposażenie, ilość wyrzuconych rzeczy może przekroczyć limit dla całego budynku. Śmieciarka zabierze tyle metrów sześciennych, ile określono w umowie. Reszta będzie leżeć na placu. Ale gdzie podziać Państwa górę śmieci?
Rano ludzie niosą worki z odpadami do kontenera, a on jest wypełniony po brzegi. Bardziej świadomi lokatorzy zabiorą worki do domu i poczekają, aż zwolni się miejsce, ale wielu będzie wysypywać odpady ponad krawędzie. Oczywiście, z czasem wszystko zostanie wywiezione, ale dopóki śmieci leżą na placu, stwarzają wiele niedogodności dla wszystkich mieszkańców.
- Stosy odpadów nadają terenie nieestetyczny wygląd.
- Z przepełnionego kontenera wysypują się odpady bytowe wyrzucone przez lokatorów. Wiatr roznosi je po całym terenie.
- Pył cementowy jest szkodliwy dla płuc, resztki farb są toksyczne, a dzieci podczas spaceru bardzo lubią badać różne worki, puszki i kartony.
- Nocą podchmielona młodzież może podpalić skrawki tapet winylowych lub płyt linoleum – trujący dym przedostanie się przez szpary i uchylone okna.
Wszyscy troszczymy się o ekologię, oburzamy się, gdy fabryki wylewają chemiczne odpady do rzek i mórz. Dlaczego więc nikogo nie boli głowa o ekologię pojedynczego podwórka?
Niektórzy spryciarze używają nieprzezroczystych worków i wynoszą odpady budowlane małymi porcjami. Jeśli zdecydujesz się wymienić tapetę w jednym pokoju, takie rozwiązanie może pomóc, a co jeśli planujesz generalny remont z rozbiórką ścianek działowych, wymianą instalacji wodno-kanalizacyjnej, drzwi i okien? Będziesz biegać z workami co 10 minut – wśród sąsiadów z pewnością znajdzie się „życzliwa osoba”, która zgłosi Twoje dziwne zachowanie, co oznacza, że będziesz musiał rozłożyć to w czasie. Jeden pokój na około pół roku zamieni się w składowisko odpadów budowlanych, a jeszcze trzeba wymyślić, jak rozdrobnić duże elementy. Kurz, brud i niezadowolenie całej rodziny masz gwarantowane.
Porada
Nie próbuj wyrzucać odpadów budowlanych do kontenera pod osłoną nocy. Sąsiedzi Cię nie zobaczą, ale wiele spółdzielni mieszkaniowych, zmęczonych walką z osobami łamiącymi przepisy, instaluje kamery. Kara za nielegalne korzystanie z pojemników na odpady komunalne będzie znacznie wyższa niż legalna utylizacja.
Jeśli nie chcesz za każdym razem rozwiązywać problemu utylizacji niestandardowych odpadów, możesz raz na zawsze zakończyć ten problem. Skontaktuj się ze swoją spółdzielnią mieszkaniową, która zwołuje zebranie mieszkańców, a jeśli większość się zgodzi, ustawi specjalny kontener. Opłata za usługi komunalne nieznacznie wzrośnie, za to nie będziesz musiał trzymać w domu worków z odłamkami płytek i kawałkami linoleum – będziesz mógł je wynosić do specjalnego pojemnika nawet codziennie. Nie myśl, że po podpisaniu umowy możesz wrzucać odpady budowlane do dowolnego kontenera; w tym celu zostanie ustawiony specjalny duży pojemnik. Jeśli Twoje zdolności organizacyjne szukają ujścia, spróbuj porozumieć się z mieszkańcami wszystkich domów i urzędnikami firmy, która Cię obsługuje. Prawdopodobnie nie osiągniesz rezultatu, ale przynajmniej skierujesz swoją energię na słuszny cel.
Specjaliści zrobią to lepiej i szybciej
W każdym mieście istnieje firma zajmująca się wywozem i utylizacją odpadów budowlanych. Wystarczy złożyć zamówienie i zapłacić za usługę, resztą zajmą się pracownicy firmy. O umówionej godzinie pracownicy wyniosą worki i zawiozą je na wysypisko. Nie musisz nawet sprawdzać, czy firma ma zezwolenie na utylizację ani gdzie wywiezie odpady – wszelkie roszczenia będą kierowane do organizacji, a nie do zleceniodawcy. Istnieją przedsiębiorstwa, które nie wyrzucają odpadów na wysypisko, ale je przetwarzają. W takim przypadku remont Twojego mieszkania nie zaszkodzi środowisku, a wręcz przeciwnie – ze starych cegieł i tynku powstanie coś pożytecznego.
Nikt nie chce płacić dodatkowych pieniędzy, ale można spojrzeć na tę usługę nie jako na koszt, a jako na oszczędność. Przede wszystkim osoba przestrzegająca prawa oszczędzi swoje nerwy i reputację. Wyobraź sobie, że zostajesz przyłapany na wyrzucaniu do pojemnika czegoś, czego nie powinno się tam znajdować. Czy byłoby przyjemnie, gdyby pracownicy spółki zarządzającej upominali cię na oczach wszystkich sąsiadów jak winowajcę w szkole? Nie należy też zapominać o stronie materialnej: mandat wyniesie nie mniej niż 120 zł, a usługa specjalistycznej firmy jest znacznie tańsza. Jeśli przekształcisz pomieszczenie gospodarcze w mały sklep lub zakład fryzjerski, stajesz się osobą prawną, a odpowiedzialność będzie znacznie surowsza – nawet do 4000 zł. Ilu klientów trzeba ostrzyc, aby uzasadnić taką kwotę?
Utylizację odpadów budowlanych można przeprowadzić na trzy sposoby:
- po cichu wyrzucić do pojemnika na odpady bytowe,
- zawrzeć umowę ze spółką zarządzającą,
- skontaktować się z wyspecjalizowaną firmą.
Pierwszego sposobu nie warto nawet rozważać: konsekwencje zostały już omówione, a przekonywanie osoby, która uważa, że prawa nie są pisane dla niej, to daremna robota. Druga opcja jest wygodna, ale w każdym domu znajdą się lokatorzy, którzy będą zaciekle sprzeciwiać się podwyżce stawek choćby o grosz. Będą z pianą na ustach argumentować, że od 10 lat żyją bez remontu i w najbliższym stuleciu nie planują go przeprowadzać. Najprościej jest samodzielnie zamówić usługę. Nie będziesz musiał się przemęczać, nosząc ciężkie worki, ani biegać z miotłą po schodach i zamiatać brudu z rozerwanego worka. Specjaliści wiedzą, gdzie i jak prawidłowo wywieźć odpady budowlane.
Nikt nie chce płacić pieniędzy, można poszukać sposobu na oszczędności. Dowiedz się, czy nie będzie taniej, jeśli odpady zechcą wywieźć mieszkańcy kilku mieszkań w jednym budynku. W dużych budynkach zawsze znajdzie się kilka rodzin, które jednocześnie prowadzą remont. Może warto się z nimi skooperować i wywieźć wszystkie odpady jednym transportem. Zadzwoń do różnych firm, zapytaj o taryfy, zniżki i promocje, a następnie wybierz najkorzystniejszą opcję.
Kobieta z kilkoma workami przychodzi na punkt zbiórki odpadów, wysypuje zawartość każdego worka do pojemnika w odpowiednim kolorze, a opróżnione worki wrzuca do pojemnika na plastik. Taki obraz można zobaczyć w wielu krajach, ale dla Rosji takie zachowanie jest na razie tylko niespełnionym marzeniem. Ludzie rzucają niedopałki i opakowania po cukierkach prosto na chodnik, wrzucają puszki z płynną zawartością do pojemników na odpady stałe. Czemu więc się dziwić, że wokół naszych domów panuje brud i smród? Jeśli chcemy żyć w czystości, zacznijmy od małych rzeczy: będziemy prawidłowo utylizować odpady.

witaj.
Czy trawę można wyrzucić do kosza na śmieci?