Dlaczego nie wylewam wody z konserwowanego groszku lub fasoli
Całe życie wylewałam wodę z konserwowego groszku i fasoli. W ostateczności dodawałam ją do zupy dla smaku. Ale koleżanka zdradziła mi sekret! Okazuje się, że taka ciecz doskonale się ubija! Nie gorzej niż białka jaj.

Płyn z konserwowych roślin strączkowych nazywa się aquafabą. Zawiera bardzo dużo skrobi. Po obróbce termicznej staje się lepki i zamienia się w słabą galaretkę.
Koleżanka używa aquafaby do przygotowania postnego majonezu. Poszłam jeszcze dalej – robię z niej ciasto, krem, a nawet bezy.
Postny majonez w 5 minut
Do przygotowania majonezu biorę:
- 60 ml aquafaby;
- 200 ml oleju roślinnego (najlepiej oliwy z oliwek);
- sok z cytryny – 25 ml;
- sól, czarny pieprz – do smaku.
Jeśli bierzesz aquafabę z fasoli, wybieraj białe odmiany. Z czerwonych majonez wychodzi ciemny. W smaku taki sam, ale nieładnie wygląda.
Przygotowanie jest bardzo proste.
- Ubij aquafabę na gęstą pianę.
- Wlewaj olej roślinny i kontynuuj ubijanie. Dodawaj olej stopniowo. Trochę dodałaś – ubiłaś do jednolitej piany. Jeszcze dodałaś – jeszcze ubiłaś.
- Dodaj do sosu sok z cytryny i przyprawy. Użyj dowolnych – suszonego czosnku, gałki muszkatołowej, słodkiej musztardy, koperku i pietruszki.
Gotowy majonez przechowuję w lodówce, ale nie dłużej niż tydzień. To naturalny produkt bez konserwantów, więc łatwo może się zepsuć.
Jak używać wody z groszku do przygotowania ciasta
Ogólna zasada jest taka: 2 łyżki stołowe aquafaby zastępują 1 średnie białko jaja. Jeśli przepis wymaga koniecznie żółtek, użyj naturalnych jaj. Tutaj aquafaba się nie nadaje! Natomiast bezy wychodzą doskonałe.
Do przygotowania będą Państwu potrzebne:
- 100 g cukru (lub 150, jeśli lubisz bardzo słodkie desery);
- 150 ml aquafaby;
- 1 łyżeczka soku z cytryny;
- szczypta soli;
- wanilina.
Ubij aquafabę na sztywną pianę. Stopniowo dodawaj cukier, sok z cytryny, sól i wanilię.
Na tym etapie powstaje bardzo smaczny krem bezowy. Można nim nadziewać eklerki i dekorować torty. Kontynuuj ubijanie przez kolejne 5-7 minut. Krem powinien stać się bardzo gęsty. Sprawdzam, wyciągając mikser z piany. Jeśli po końcówkach pozostają stabilne, ostre szczyty – gotowe.
Bezy piekę w temperaturze 100 oC z termoobiegiem.
- Blachę wykładam papierem do pieczenia lub silikonową matą.
- Z rękawa cukierniczego wyciskam 'gwiazdki' z kremu w niewielkich odstępach. Bezy nie rosną podczas pieczenia, więc ciastka na pewno się nie skleją.
- Wstawiam blachę do piekarnika i czekam około godziny. Ciastka bardziej się suszą niż pieką.
Gotowa beza jest lekka, zbita i chrupiąca.
Takie ciastka można polać polewą czekoladową lub karmelem. Otrzymuje się smaczny, postny deser. Można też ułożyć je w „piramidę”, przekładając każdą warstwę kremem. Używam kremu budyniowego lub ubijam gotowane mleko skondensowane z masłem. Szybko powstaje bardzo elegancki tort bez grama mąki.
A propos, zupełnie zapomniałem. Jeśli lubi Pan/Pani orzechy – proszę dodać do gotowej bezy przed pieczeniem. Bezy z laskowymi lub migdałami – palce lizać.




