Nie spiesz się wyrzucać pestek moreli: Uzbek pokazał, co z nimi robić

Niedawno do naszego przyjaznego zespołu dołączył nowy pracownik, Uzbek z narodowości. Naszego jedzenia ze stołówki specjalnie nie ceni, głównie nosi własne. Pewnego dnia przyniósł niezwykłe danie z pestek moreli – szurdanak. W Uzbekistanie je się je powszechnie. To pestki prażone w popiele. Przypominają trochę pistacje.

Szurdanak

Bardzo smaczne, słonawe, niepowtarzalny smak. Od razu przypomniało mi się dzieciństwo, jak rozłupywaliśmy pestki kamieniem i z apetytem pochłanialiśmy „migdały”. A moja mama gotowała dżem morelowy z dodatkiem tych bardzo smacznych jąder. Postanowiłam wrócić do domu i poszukać przepisów.

Szurdanak po polsku: smaczne pistacje do piwa

Nasz Uzbek okazał się małomówny. Szurdanakiem poczęstował, ale przepisu nie zdradził. Mówi, tajemnica narodowa. Ech, szkoda. W internecie jest mnóstwo przepisów, a który z nich jest prawidłowy, można się tylko domyślać.

Niektórzy gotują pestki w białej glinie, a potem je prażą. Ale przeważnie piszą, że trzeba je bardzo długo moczyć w słonej wodzie, potem rozłupywać, gotować, a następnie prażyć w popiele piecowym. Są opinie, że same pękają, czy to podczas gotowania, czy prażenia. Ale postanowiłam nie tracić czasu na eksperymenty.

Orzechy szurdanak

Przygotowywałam szurdanak według następującego, uproszczonego przepisu:

  1. Oddzieliłam pestki od moreli. Jak zrobić to szybko i czysto, opiszę nieco niżej (tam, gdzie przepis na dżem).
  2. Zalałam je wodą z solą (na litr wody 200 g soli) i zostawiłam na 4 godziny.
  3. Wzięłam w rękę młotek i delikatnie nadłupałam pestki. Uderzyć trzeba tutaj (z tyłu, od strony szypułki, przy „szwie”):

Pestki moreli

Kładziemy pestkę na przeciwnym boku na czymś twardym i delikatnie przytrzymujemy. Uderzamy młotkiem. Voilà, pestka łatwo pęka. Trzeba tylko uderzać niezbyt mocno, bo otworzy się całkowicie i jąderko wypadnie. No i naturalnie uważamy, żeby nie przybić sobie palców młotkiem.

  1. Wróciłam z pękniętymi pestkami moreli do słonej wody i postawiłam gotować na wolnym ogniu. Gotowałam 2 godziny.
  2. Odcedziłam je na sicie, a potem umieściłam na blasze w piekarniku nastawionym na minimum (około 70-90 stopni). Drzwi uchyliłam, żeby pestki się nie przypaliły i dobrze wysuszyły. Suszyłam je pół godziny. Stały się białawe, pokryte warstwą soli.

Oczywiście, różnica w porównaniu z uzbeckim szurdanakiem jest wyczuwalna – smak nie jest tak intensywny i wyrazisty, ale też bardzo smaczny. Z mężem zjedliśmy cały talerz za jednym posiedzeniem. Będę robić jeszcze. Swoją drogą, szurdanak można nie tylko przygotować, ale i kupić. Ktoś mi podpowiedział, że jest sprzedawany na środkowoazjatyckich stoiskach, gdzie handlują ciecierzycą, fasolą mung, dewzirą i innymi takimi rzeczami. Tam też można znaleźć obrane pestki moreli. Ale mówią, że są drogie. Bardziej opłaca się przygotować samemu.

Konfitura morelowa z pestkami – przepis krok po kroku

Niesamowicie smaczna i piękna konfitura z orzechowymi nutami. Smakiem przypomina mi cukierki. Morele gotują się w całości, w każdej znajduje się pestka z morelowej kostki. Kontur owoców jest dobrze widoczny. Są zanurzone w słodkim syropie. Morele można jeść tak po prostu, jako zdrową słodycz, a syropem polewać naleśniki i placki.

Konfitura morelowa z pestkami 3

Do przygotowania będą potrzebne:

  • 1 kg moreli;
  • 1 kg cukru;
  • 250 ml wody;
  • 1 cytryna (sok z cytryny).

Aby szybko oddzielić pestkę od moreli dowolnej odmiany i miękkości, bierzemy zwykły ołówek. Umieszczamy go z tyłu szypułki, przy tak zwanym „nosku” (tępą stroną), i lekko naciskamy.

Pestka wychodzi z drugiej strony. Jest przy tym praktycznie czysta, a sama morela pozostaje cała, nie licząc małej dziurki. Właśnie takie morele są nam potrzebne do konfitury. Przepis krok po kroku:

  1. Usuwamy pestki z moreli tak, aby pozostały całe.Konfitura morelowa z pestkami 5Konfitura morelowa z pestkami 4
  2. Ostrożnie nakłuwamy skórkę widelcem. Jest to potrzebne, aby nie pękła podczas gotowania.Konfitura morelowa z pestkami 6
  3. Pestki suszymy przez pół godziny w piekarniku, aby skorupka stała się krucha. Rozłupujemy (prosty sposób opisałem powyżej) i wkładamy jąderka do miseczki.
  4. Teraz uwaga! Nadziewamy morele jąderkami. Do każdego owocu wkładamy po jednym, w przeciwnym razie zabraknie.Konfitura morelowa z pestkami 1
  5. Zasypujemy cukrem, wlewamy wodę i zostawiamy na 1 godzinę, aby puścił sok i cukier się rozpuścił. Jeśli morele są słodkie, można wziąć mniej cukru, aby konfitura nie była zbyt słodka.Konfitura morelowa z pestkami 8
  6. Doprowadzamy masę do wrzenia i natychmiast wyłączamy. Czekamy, aż całkowicie ostygnie. Powtarzamy to 4-5 razy.Konfitura morelowa z pestkami 7
  7. Ostatnim razem wyciskamy do garnka sok z cytryny. Można również zetrzeć skórkę z cytryny. Doprowadzamy konfiturę do wrzenia i gotujemy przez 2-3 minuty.Konfitura morelowa z pestkami 2
  8. Następnie konfiturę można zakręcić. Ja jednak zrobiłam prościej – przelałam ją do czystych szklanych słoików. W lodówce przechowuje się doskonale. Może stać rok, ale my zwykle zjadamy tę pyszność wcześniej.Konfitura z całych moreli

Gdzieś słyszałam, że morele są bliskimi krewnymi migdałów. Dlatego ich pestki tak przypominają orzechy. Bardzo lubiłam je w dzieciństwie. Pamiętam, jak rodzice straszyli, że surowe są trujące, ale i tak jedliśmy je z kolegami. Nikomu nic się nie stało. Po ugotowaniu lub usmażeniu smak pestek staje się jeszcze słodszy i bardziej delikatny. Dziękuję koledze Uzbekowi za przypomnienie o nich!

Dodaj komentarz
  1. Ergasz Uzbek

    Dziękuję za miłe słowa o Uzbekach, bo w internecie negatywów na nas jest więcej niż pozytywów.

  2. Nina Michiejewa

    Dziękuję, bardzo interesujące, spróbuję zrobić kolejny przepis od Uzbeków. Wiele lat temu pewna Uzbeczka dała przepis na gotowanie w kazanie DUMlAMA, może nazwa nie do końca poprawna, ale raz przygotowałam, bardzo smaczne, choć czasochłonne. A negatywnego stosunku do wszystkich nie-Rosjan nie mam, sama nie jestem Rosjanką — jestem Czuwaszką, a mąż jest Rosjaninem, ale dorastał w Azerbejdżanie do 18 roku życia, a jego przyjaciele to Azerbejdżanin, Ormianin, Gruzin i inni, i mąż ma o nich tylko dobre wspomnienia. Mieliśmy też budowniczych Uzbeków – wspaniali chłopaki,

  3. Elena

    A co z kwasem cyjanowodorowym? W pestkach moreli jest go całkiem sporo, nie można ich jeść dużo.

  4. Borys

    Morele rosnące w środkowej strefie Rosji nie nadają się do tego wszystkiego, mają one bardzo gorzkie pestki, a w miąższu występuje pajęczynka, która po ugotowaniu staje się twarda. A kupowanie moreli z Azji Środkowej jest niestety bardzo drogie.

  5. Rus

    Żal mi go, daleko od ojczyzny go przyniosło

Sprzątanie

Plamy

Przechowywanie