Jak poznać smak melona, nie krojąc owocu: wybieramy najbardziej dojrzały i słodki
Wybór melona – nie tylko ładnego, ale i smacznego – to prawdziwa sztuka. Wielu naszych czytelników nie wie, jak to zrobić, i polega na opinii sprzedawcy. Jednak nie ma w tym nic trudnego, jeśli samodzielnie sprawdzisz owoc – wystarczy mu się uważnie przyjrzeć i powąchać.

Poznajemy odmianę
Smak i aromat melona zależą od stopnia jego dojrzałości, warunków uprawy, a nawet sposobu przechowywania. Ale najważniejsza jest odmiana. Dlatego pierwszą rzeczą, jaką należy zrobić przy wyborze owocu, jest zapytanie sprzedawcy o nazwę odmiany (na targu) lub sprawdzenie informacji na cenie (w sklepie).
Na terenie Polski najczęściej można spotkać smaczne melony następujących odmian:
Kołchoźnica – owoce są małe (od 0,5 do 1,5 kg), okrągłe, a siatka żyłek na skórce tworzy okrągłe oczka. Kolor skórki jest żółto-pomarańczowy, miąższu – biały. Ten melon jest bardzo słodki i aromatyczny, pojawia się na półkach od początku sierpnia.
Torpeda – melony o podłużnych owocach ważących około 2–3 kg, zazwyczaj importowane z Uzbekistanu. Masowo pojawiają się w sprzedaży pod koniec sierpnia lub na początku września. Charakteryzują się wyrazistym zapachem, przypominającym mieszankę wanilii, gruszek i miodu. Jeśli były uprawiane w miejscu z dużą ilością słońca i światła, mają bardzo przyjemny słodki smak.
Kantalupa, inaczej zwany melonem piżmowym. Zazwyczaj jest sprowadzany z Maroka i Tajlandii, dlatego w supermarketach jest dostępny przez cały rok. Jego skórka jest jasna, pokryta gęstą siateczką i jakby podzielona na segmenty. Miąższ jest bladopomarańczowy, mniej słodki niż w przypadku innych odmian, czasem niezbyt soczysty. Długie przechowywanie źle wpływa na smak owoców – stają się one „nijakie”.
Miodowy – pojawia się na targach pod koniec lipca. Łatwo go rozpoznać po okrągło-owalnym kształcie i silnym zapachu z miodowymi nutami. Skórka jest jasnożółta, prawie bez siatki. Miąższ delikatny, bardzo słodki. Średnia waga owoców to 2 kg.
Awokadowy – melon pochodzący z Tajlandii. Jego miąższ jest zawsze jasnozielony, a kolor skórki waha się od zielonego do brązowego. Swoją nazwę zawdzięcza smakowi przypominającemu smak awokado. Od owoców tej odmiany nie należy oczekiwać szczególnej słodyczy ani oszałamiającego aromatu.
Jeśli masz wybór, weź Kołchoźnicę, Torpedę lub Melon Miodowy – na pewno zachwycą słodkością i wyrazistym zapachem. Natomiast Kantalupa i Awokadowy to melony dla amatorów.
Od czasu do czasu na targach można spotkać melony Czardżujskie, zwane również Gulabą. Ich miąższ jest włóknisty i nie nadaje się do spożycia na surowo. Za to takie owoce są dobre do suszenia i konserwowania.
Ważenie w dłoni
Po wybraniu odmiany nadszedł czas, aby przejść do wyboru najdojrzalszego melona spośród leżących na ladzie. Jednym ze sposobów, aby to zrobić, jest zważenie wybranego owocu na dłoni. Jeśli jest lżejszy, niż się spodziewano, oznacza to, że coś jest z nim nie tak. Jeśli natomiast jest znacznie cięższy, niż można by sądzić, oceniając jego rozmiar wzrokowo, oznacza to najprawdopodobniej, że jest dojrzały i zgromadził maksymalną ilość cukrów.
Sprawdzamy ogonek
Aby mieć pewność co do dojrzałości melona i kupić ten najsmaczniejszy, wykonaj kolejny test – lekko naciśnij palcem w miejscu, gdzie znajdował się ogonek. Skórka powinna być podatna na ucisk, ale nie zbyt miękka. Jeśli skórka jest twarda jak pancerz, lepiej takiego melona nie kupować: istnieje duże prawdopodobieństwo, że został zerwany z plantacji zbyt wcześnie i nie zdążył jeszcze dojrzeć.
Jak brzmi melon?
Arbuzy przy zakupie zwykle się „opukuje”. Z melonem, jeśli nie wiesz jaki wybrać, można postąpić podobnie – poklep go dłonią po boku i wsłuchaj się w dźwięk. Powinien być głuchy – to świadczy o tym, że owoc jest soczysty i dojrzały.
Sprawdzamy zapach
Na koniec melona trzeba powąchać. Najlepiej w okolicy ogonka, ponieważ właśnie od tego miejsca owoc zaczyna gnić. Jeśli poczujesz nieprzyjemny lub zbyt mdły zapach, oznacza to, że proces gnicia już się rozpoczął. Brak jakiegokolwiek aromatu to oznaka niedojrzałości. Jeśli natomiast trafił ci się egzemplarz o słodkim, apetycznym zapachu (być może z nutami wanilii, ananasa, gruszki lub miodu), kupuj go – to jest dokładnie to, czego potrzebujesz.
Teraz już wiesz, jak prawidłowo wybrać melona, aby był słodki, soczysty i aromatyczny. Nie ufaj sprzedawcy – aby w pełni cieszyć się darami lata, sprawdzaj melona samodzielnie.










Świetny artykuł! Bardzo Panu/Pani dziękuję!
Na pierwszym zdjęciu to wcale nie «kolchoźnica» a raczej odmiana «złocista»
Ta odmiana nazywa się «łada»
Zgadzam się, że to nie kolchoźnica!
Na pierwszej stronie myślę, że to turkmenska
Dużo rzeczy napisano i bardzo wiele niepotrzebnych. Już dawno, za czasów Związku Radzieckiego w Uzbekistanie, zdradzono prosty sekret wyboru melona. Ani wąchać, ani pukać (to najbardziej rozbawiło. Melon w środku jest pusty i niezależnie od tego, ile razy zapukasz, dźwięk będzie głuchy. To nie arbuz, który ma jednorodną strukturę). Wszystko jest proste: na skórce melona jest siateczka pęknięć. Im ta siateczka jest drobniejsza, tym melon jest bardziej dojrzały. Ani razu się nie pomyliłem z tą metodą (sprzedawcy melonów patrzą ze zdziwieniem). Proszę korzystać za darmo.
brawo. Świetnie.
nie ma racji. Aromat melona jest pierwszym znakiem dojrzałości.
Dziękuję za radę
…nikomu nie ubliżając. Uprawiam melony w szklarni (słoneczna Karelia) od około 30 lat. Najsmaczniejsze pojawiły się w połowie września. Cholera, musiałem odprowadzić dzieci do szkoły i przegapiłem zbiór. Przyszliśmy do szklarni, a one już popękały!!! Zapach jak w bazie warzywnej. Smak – niesamowity. Nie ma lepszych melonów na północy niż moje… W tym roku (dwa lata później rzuciłem się na winogrona – Arkadia. Po dwóch latach – 5 gron = 2 kg… W tym roku 15 kg. Twórzcie, wymyślajcie i próbujcie. POWODZENIA…
Najważniejsze, że dojrzały melon przy zbiorze odrywa się bez ogonka.
Melon torpeda bywa do 7 kg, a nie jakieś 2-3, i przywożą go z Azji Środkowej. Ten melon może być nawet z Kazachstanu.
Torpeda o wadze 2-3 kg to mały melon, zwykle 4-5 kg. A wybierać bardzo prosto – jest miękki, podatny. I naciskać trzeba nie na ogonek, a na nos.
Melona i żony wybrać z gwarancją NIE MOŻNA.
Jaka torpeda? Nie ma takiej odmiany, jest odmiana Mirzaczujska, która waży nawet do 20 kg
Wszystko zależy od tego, jak go uprawiasz i na jakiej podkładce. Arbuzy też sadzą na podkładce z dyni. Rosną wtedy nawet do 70 kg. Wszystko na tym świecie jest ze sobą powiązane. POWODZENIA…
W Uzbekistanie jest miasto Mirzaczul. I stamtąd pochodzi wyhodowana melon mirzaczulski.
Melon czardżujski, zwany również gulabą, nie tylko nadaje się do spożycia na surowo – to bardzo smaczny i słodki melon. W przeciwieństwie do wielu innych odmian jego miąższ lekko chrupie, ale jednocześnie jest dość delikatny
Urodziłam się w Czardżou i nasze czardżujskie melony „Gulabi” szły nawet na eksport; są bardzo smaczne, słodkie i chrupiące, a to właśnie mi się podobało. Pierwsze zdjęcie przypomina melon „Gulabi”, u nas tak go nazywali.
A kantalupę z powodzeniem uprawia się w obwodzie astrachańskim i wychodzi bardzo słodka
w Turkmenistanie i Uzbekistanie (Uczkuduk, patrz na mapie
w Turkmenistanie i Uzbekistanie (Uczkuduk, patrz na mapie) mają swoją odmianę melona ze szkarłatnym miąższem. Kiedy mieszkałem w Kirgistanie, babcia na rynku kupowała tylko takiego melona. Do Kazachstanu praktycznie nie jest przywożony.
0
Uczkuduk na mapie – Zarawszan, tam mieszkał wujek. Przyjeżdżał w gości i przywoził melona.
Tylko melon mirzaczulski jest potocznie nazywany „torpedą”, a pozostałe po wyglądzie i tak dalej…
Nie torpeda ani Mirzaczujska, a zapamiętajcie – „MIRZACZULSKA”. Od słów Mirza i Czul (step). W tłumaczeniu na polski – „Głodnosteppowa”. Tak kiedyś nazywano terytorium obwodów syrdaryjskiego i dżyzackiego Uzbekistanu, a także część południowego Kazachstanu, którą przekazano od Uzbekistanu w 1965 roku.
fakt!
głupia kura. nie widziała nic słodszego od marchewki.
mam wielką ochotę popisać się w sieci. (nie ma mózgu. nie ma gleby)
to do autora artykułu!
ktoś na forum próbował melona z czerwonym miąższem? mieszkam w Kazachstanie. przywożą raz na pięć lat. Torpeda odpoczywa!
W Szymkencie nazywają ją «czerwonomięsna». Niesamowity melon. Gdy dojrzewa — cienka skórka, a w środku sok. Strach wziąć go w ręce, bo się ugniata. Dlatego nie przewożą go daleko. Tylko w pobliżu miejsca, gdzie wyrósł, i można spróbować.
Takiej odmiany jak TORPEDA nie ma w Azji Środkowej, ta odmiana nazywa się MIRZACZULSKI. Bywają nawet po 15 kg. To, co w Rosji, często uprawia się gdzieś na północy, może na stepach astrachańskich. Albo w Kazachstanie. Wybrać dojrzałego bardzo prosto: spróbuj lekko nacisnąć przeciwny do ogonka koniec melona: jeśli trochę ustępuje, na pewno dojrzały. Ale jeśli jest całkiem miękki — nie bierz, może już sfermentowany, zatrujesz się. Przy tym aromat będzie najsilniejszy.
Pewien Walery poprawnie scharakteryzował nazwę i pochodzenie odmiany melona — MIRZOCZULSKA..
Bardzo lubiłam melona, nie kupuję już trzeci rok. Kupiłam, przyniosłam do domu, pokroiłam, ale ugryzłam i wszystko wyrzuciłam. Był tak gorzki, nie do opisania.. od tamtej pory po prostu boję się je kupować.
Autorowi minus, bo w ogóle nie widział Gulabi i pisze jakieś bzdury - moje dzieciństwo i młodość spędziłem w mieście o tej samej nazwie CZARDŻOU, więc wiem, o czym mówię……..
Witaj rodaku! Ja też urodziłam się i mieszkałam w Czardżou i zgadzam się, że o «Gulabi» napisali bzdury, że lepiej nie spożywać jej na surowo to kompletny nonsens!
I jeszcze w Turkmenii jest melon Bachardenka - uprawiają go w obwodzie aszchabadzkim - miąższ bladoróżowy, skórka jak bibka papierosowa - jeśli melon dojrzały - no właśnie tak jakoś..
Bachardenka, od nazwy miasta Bacharden. też bardzo smaczny melon.
A melon, który tutaj nazywają kołchoźnicą, w rzeczywistości to melon Chandaljak, my nazywaliśmy je kandalaszkami.
Kandalaszki wcale nie przypominają kołchoźnicy. Ale to, że dojrzewają jako pierwsze, są niezwykle słodkie i nietransportowalne — fakt. I uprawia się je w suchym, gorącym klimacie. Nawiasem mówiąc, im bardziej suchy i gorący klimat, nie tylko dyniowate, ale wszystkie owoce są słodsze.
Kto mi powie, dlaczego nie ma i już dawno nie ma marmurkowych arbuzów?
1. Zgadza się. Melon powinien być ciężki.
2. Tyłek melona powinien być pęknięty. Ale… zanim dowiozą… Z reguły jest trochę nadpsuty. Właśnie taki wybieraj.
pozostaje kupić «diuszes» lub paczkę waniliny i nakropić pod ogon melonom … w domu się zdziwią, zieleń będzie znakomita.