Sekret kulinarny: dlaczego owijam folią szklane słoiki
Owijanie szklanych słoików folią to kulinarna sztuczka, która uratuje Cię w nieprzewidzianej sytuacji. Używam jej do różnych domowych spraw: czyszczę srebro, przechowuję biżuterię, mrożę zioła, hermetycznie zgrzewam torebki i, oczywiście, piekę mięso i warzywa. Wielu nawet nie zdaje sobie sprawy, jak uniwersalna jest folia i jakie przydatne akcesoria można z niej zrobić.

W jakim celu owijam szklane słoiki folią?
Takie pytania zadają mi wszyscy, którzy widzieli na stole słoiki owinięte folią. Przyznaję, widok dość nietypowy. Ale wyjaśnienie jest proste: za pomocą szklanego słoika robię z folii foremki do pieczenia.
Nie mam foremek wielokrotnego użytku. A jednorazowe, jak to zwykle bywa, kończą się w najbardziej nieodpowiednim momencie. Rezygnowanie z pieczenia babeczek czy przygotowania żuliena z powodu takiego drobiazgu nie leży w mojej naturze. Robię więc tak:
- Odcinam 30 cm folii spożywczej.
- Składam na pół.
- Ustawiam na środku szklany słoik o pojemności 0,5 l.
- Podnoszę brzegi folii do góry.
- Obejmuję i wyrównuję brzegi.
Tą metodą można szybko zrobić dużą ilość foremek do pieczenia. Co więcej, średnicę i wysokość foremki można regulować według własnego uznania.
Nie trzeba używać szklanych słoików. Można przygotowywać wykroje, owijając szklanki, kieliszki, małe talerzyki.
Domowe foremki mają niezaprzeczalną zaletę – nie palą się w wysokich temperaturach. Arkusz aluminiowy wytrzymuje do +600 °C. Można więc spokojnie gotować na węglach lub ruszcie grilla.
Po gotowaniu foremek nie trzeba myć. Zgniatamy je w kompaktową kulkę i wyrzucamy do kosza – wszystko jest proste. A przede wszystkim, folia spożywcza znajduje się w każdym domu. Nie trzeba biec do sklepu po drogie jednorazowe foremki.
Hermetyczna pokrywka, sitko, gaza
Czasami owijam szklane słoiki folią w innym celu. Nie można się na kupić nylonowych pokrywek. Poza tym szybko się gubią. I tutaj również ratuje mnie folia:
- Odwijam 30 cm arkusza, składam na pół, odcinam.
- Nakładam na szyjkę słoika.
- Naciągam i, przytrzymując palcami, splatam z wolnego brzega warkocz dookoła.
- Otrzymuję hermetyczną pokrywkę.
W słoiczkach z aluminiowymi pokrywkami przechowuję w lodówce dżem, adżikę, małosolne ogórki. Jeśli zrobi się w folii dziurki, otrzymujemy sitko do odcedzania płynów. Pokrywką z otworami można nakryć produkty przed muchami.
5 sztuczek
Foremy i pokrywki to tylko mała część sztuczek z folią, które znam. Chętnie podzielę się pozostałymi:
- Brzegi torebki owijamy aluminiowym paskiem. Przechodzimy po nim gorącym żelazkiem. Plastik natychmiast się zgrzewa. Przechowuję w szczelnych torebkach suszone zioła i owoce.
- Srebrne przedmioty owijam folią i dopiero potem wkładam do pudełka. U mnie nigdy nie czernieją.
- Zmiętym arkuszem można szybko wyczyścić patelnię, ruszt i szpikulce z osadu. Zwilżam kulkę w occie i szybko pocieram zabrudzone miejsca.
- Do wrzącej wody wrzucam sodę (2 łyżki na 500 ml) i kawałek folii. Zanurzam srebro. Po 15 minutach wszystkie ozdoby są lśniące i czyste.
- W sezonie jagodowym wywieszam małe błyszczące paski na działce. Ptaki do mnie nie zaglądają i cały plon pozostaje nietknięty.
Oto takie proste sztuczki. Koleżanki, dowiedziawszy się o nich, mówią: „Dlaczego sama na to nie wpadłam wcześniej?”. I rzeczywiście, w trudnej sytuacji spryt nie zawsze działa. Ale teraz będziecie wiedzieć, jak postąpić, jeśli nie będzie pod ręką foremek ze sklepu.





Dziękuję! Z folii praktycznie nie korzystam, ale czytało się interesująco.
Dziękuję, bardzo przydatne porady.
A są jeszcze bardzo interesujące metody LECZENIA FOLIĄ. Kto jest zainteresowany, niech zajrzy do internetu — nie pożałuje.