Prosty dekupaż przyborów kuchennych, jak nauczyła mnie moja babcia – odnawiamy chochle i metalową tacę
Jeszcze w dzieciństwie babcia nauczyła mnie dekupażu kuchennego. Samemu wprowadzać piękno – to wspaniałe. I nie tak trudne, jak wielu myśli. Nie używam specjalnych klejów, serwetek, farb. Wszystko robię po staremu, oszczędnie. Najważniejsze w tym zajęciu nie jest drogie narzędzie, ale nastrój mistrza. Trzeba się nie śpieszyć i wszystko robić z duszą.

Dekupaż chochli
Pierwsze, o czym chciałam opowiedzieć – to renowacja starych, sowieckich chochli. Zrobione są solidnie. Tyle tylko, że wyglądają zbyt szaro i nieestetycznie. Cóż, łatwo to naprawić. Opowiem, jak można udekorować rączki. Będą nam potrzebne:
- biała farba akrylowa, pozostała po remoncie;
- zwykłe papierowe serwetki z ładnym wzorem;
- klej PVA rozcieńczony wodą w stosunku 2 do 1;
- teczka lub woreczek;
- miękki pędzel;
- gąbeczka (kawałek gąbki kuchennej);
- papier ścierny.
Dekupaż wykonujemy w następującej kolejności:
- Przygotowanie rączek. Wszystkie rączki trzeba dokładnie oczyścić i przetrzeć papierem ściernym, aby powierzchnia stała się szorstka. Następnie – odtłuścić je spirytusem. Dzięki temu farba będzie lepiej przylegać. Pokrywamy rączki cienką warstwą białej farby za pomocą pędzelka. Gdy trochę wyschnie, nakładamy drugą warstwę już za pomocą gąbeczki. Białe tło jest potrzebne, aby wzór był jasny i ładny.
- Praca z serwetką. Zanim przykleimy serwetkę, należy ostrożnie oderwać wzór (koniecznie oderwać rękami, a nie wycinać nożyczkami!). Serwetka zacznie się rozwarstwiać. Stopniowo odrywamy dolną białą warstwę. Ona nie jest nam potrzebna. Prasujemy serwetkę żelazkiem z parą z obu stron. Potem będzie można oddzielić jeszcze jedną warstwę.
- Dekupaż. Dalej wszystko proste. Należy pokryć teczkę rozcieńczonym PVA, położyć wzór twarzą w dół, nanieść na wierzch trochę tego samego kleju i przyłożyć preparat do plastikowej rączki. Wygładzamy wzór przez teczkę, aby się nie porwał. Ostrożnie usuwamy ją i osuszamy powierzchnię suszarką. Jeśli pojawiają się pęcherze, przyciskamy je palcem.
- Wykończenie. Gdy nasz dekupaż całkowicie wyschnie, należy pokryć powierzchnię lakierem. Nakładam go w 3 warstwach. Wzór doskonale się trzyma. Używam chochli niemal każdego dnia.
Dekupaż starej metalowej tacy
Ta stara taca dostała mi się od sąsiadki. Zamierzała ją wyrzucić: miejscami zardzewiała, pokryła się rysami. Krótko mówiąc, żadnego wyglądu. Ja ją z radością zabrałam. Metalowe przedmioty też można ozdabiać dekupażem. Do gruntowania nadaje się najzwyklejsza emalia. Aby szybciej wyschła, można użyć suszarki. Ale ja użyłam akrylu, który miałam.
Materiały:
- takie same jak do dekupażu chochli;
- plus aceton (płyn do zmywania lakieru);
- kolorowa farba akrylowa do nadania koloru.
Dekupaż wyrobów metalowych wykonuje się w następujący sposób:
- Czyszczenie powierzchni. Należy dobrze popracować szczotką, umyć przedmiot środkiem czyszczącym.
- Od tłuszczanie. Aby farba dobrze trzymała się na metalowej powierzchni, używam acetonu.
- Gruntowanie. Jeśli jest rdza, trzeba nałożyć grubszą warstwę farby. Gdy wyschnie, nierówności usuwamy papierem ściernym. Drugą warstwę nakładamy gąbeczką. Dzięki temu powłoka jest równiejsza.
- Malowanie na kolor. Kolor farby powinien pasować do wzoru na serwetce. Lepiej nakładać go również gąbeczką lub miękkim pędzelkiem.
- Oddzielenie wzoru od serwetki. Jak już mówiłam, wzór odrywa się po konturze, a następnie serwetkę rozwarstwia. Aby górna warstwa przypadkowo się nie porwała, można spryskać serwetkę lakierem i wysuszyć. Im cieńszy papier z wzorem, tym staranniejszy będzie dekupaż.
- Nakładanie wzoru. Smarujemy klejem PVA z wodą (2:1) na przezroczystej folii, kładziemy wzór stroną zadrukowaną na klej. Miękkim pędzelkiem nakładamy mieszankę klejową na papier. Przenosimy na tacę. Wygładzamy. Usuwamy folię. Suszymy.
- Lakierowanie. Lakier można nakładać w 5 lub 6 warstwach. Jednak każda warstwa musi być cienka i sucha przed nałożeniem kolejnej. Ja osobiście lakieruję w 3 warstwach. Jak pokazała praktyka, to wystarczy.
Dekupaż to wspaniała technika, którą każdy może opanować. Uczyła mnie babcia, gdy miałam 12 lat. Restaurowałyśmy stare czajniki z popękaną emalią, blaszane puszki. Powstawały bardzo ładne doniczki. A za pomocą techniki dekupażu odnowiłam też stare deski do krojenia, szafkę nocną, lampę podłogową… Nawet nie pamiętam wszystkiego. Mam nadzieję, że moje doświadczenie komuś się przyda.


