Przerobiłem żarówkę LED. Teraz działa 3 razy dłużej i świeci 2 razy jaśniej
Niech stanie się światło! Opowiem, jak zrobiłem żarówkę LED, która służy 3 lata i nie zamiera umrzeć. Przy tym świeci dwa razy jaśniej. Przeróbka jest bardzo prosta. Opisuję szczegółowo.

Sekret długowieczności lamp LED
Zauważyłem taką rzecz. Żarówki LED są pozycjonowane na rynku jako najbardziej niezawodne, ekonomiczne i trwałe. Producenci obiecują, że będą służyć 10 lat. W rzeczywistości działają dokładnie do końca okresu gwarancji. Chociaż mogłyby świecić dłużej.
Chińczycy oszczędzają na wszystkim, na czym tylko się da – komponentach sterownika, diodach LED, materiałach płytki i obudowy. W konsekwencji żarówki są przeciążane i przegrzewają się. Diody LED są eksploatowane w granicznych warunkach!
Zauważyłem to, gdy kolejna żarówka przestała świecić po roku. Postanowiłem ją rozebrać i sprawdzić, w czym problem. Okazało się, że rezystory i kondensatory są tak dobrane, aby diody LED pracowały z pełną mocą. Nic dziwnego, że jedna z nich się przepaliła.
Demontaż
Postanowiono przedłużyć żywotność żarówki w najbardziej barbarzyński sposób. Zacznę od początku – od demontażu.
- Bierzemy ostry nóż. Zakładamy rękawiczki, żeby się nie skaleczyć.
- Kładziemy żarówkę na stole.
- Wkładamy ostrze noża w mikroszczelinę między dyfuzorem a środkową częścią lampy.
- Są połączone czymś w rodzaju uszczelniacza.
- Lekko naciskamy z góry na nóż i przetaczamy lampę.
- Parę minut i uszczelniacz zostaje odcięty, a klosz wychodzi z zatrzasków środkowej części.
- Pod pokrywą ukażą się połączone szeregowo diody LED na płytce.
- Odkręcamy 2 śruby, odlutowujemy. Wycinamy wokół klej termiczny.
- Wyjmujemy płytkę, podważając nożem.
- Za nią znajduje się sterownik, który można wyciągnąć palcami. I to wszystko, żarówka jest rozebrana.
Jest zbudowana bardzo prosto:
Naprawa
Do samodzielnego wykonania żarówki zainspirowało mnie to wideo:
- Znajdujemy przepaloną diodę LED (lub kilka).
- Zazwyczaj są oznaczone czarną kropką. W moim przypadku cała dioda LED była wypalona.
- Wykruszamy przepaloną diodę nożem lub śrubokrętem.
- Kapamy na odsłonięty kontakt topnikiem i nanosimy kropelkę cyny.
W ten sposób odtwarzamy obwód i żarówka znowu zaczyna działać. Ale! Jest jeden haczyk. Napięcie po tym wzrasta, i diody LED będą się przepalać jedna po drugiej. Możliwe, że żarówka będzie działać jeszcze miesiąc. A może tylko jeden dzień.
Zmniejszenie prądu
Aby żarówka działała jak najdłużej, należy zmniejszyć prąd. W tym celu:
- Bierzemy sterownik i określamy typ układu scalonego.
- Szukamy opisu w karcie katalogowej (datasheet).
- Wylutowujemy rezystor niskoomowy o dużej rezystancji.
Następnie prąd zmniejszy się prawie o połowę. Owszem, żarówka nie będzie już świecić tak jasno jak wcześniej. Ale będzie służyć znacznie dłużej (może nawet wszystkie 10 lat).
Zwiększenie jasności
Na etapie wymiany rezystora można by było się zatrzymać – złożyć lampę z powrotem, przykleić (przymocować taśmą) dyfuzor… Jednak uznałem, że światło jest niewystarczająco jasne. Pojawiło się pytanie, jak to naprawić. Wybrałem najprostszą drogę.
Aby zwiększyć jasność żarówki, wziąłem stary kompaktowy dysk. Trochę go przerobiłem i uzyskałem mocny reflektor.
- Poszerzyłem centralny otwór dysku. Użyłem do tego wiertła do drewna "pióro" o średnicy 35. Można wyciąć otwór dowolnym innym narzędziem. To nieistotne.
- Przykleiłem płytkę z diodami do dysku. Użyłem kleju termotopliwego. Nałożyłem go na odblaskową stronę CD (wokół otworu). Przycisnąłem płytkę stroną tylną.
- Złożyłem żarówkę w odwrotnej kolejności. Gdzie trzeba, przylutowujemy styki. Miejscami nie zmieniamy przewodów, nawet jeśli długość na to pozwala. Żarówka będzie migotać.
- Zakleiłem szew w miejscu przylegania obudowy do CD, aby konstrukcja była mocna i się nie rozpadła. Wyrzuciłem dyfuzor.
Podsumowanie. Z niedziałającej żarówki LED powstał taki mini reflektor. Patrzenie na niego jest nieprzyjemne, ale za to garaż jest oświetlony w 200%! Oczywiście do domu taka opcja się nie nadaje. Podobnie jak na zewnątrz (do wilgotnych pomieszczeń). Tam trzeba będzie poświęcić jasność na rzecz estetyki i bezpieczeństwa.
Przewiduję, że wielu powie: po co w ogóle naprawiać i przedłużać żywotność lamp LED? Dziś ich cena jest bardzo przystępna. Każdy może sobie pozwolić na wyrzucenie starej i kupno nowej. Ale ja z zasady postanowiłem wycisnąć z niej maksimum. Z wyniku jestem w stu procentach zadowolony. W garażu jest jasno jak w dzień. Przez 3 lata ani jedna dioda się nie przepaliła. Żarówka stała się dwa razy jaśniejsza i działa już trzy razy dłużej (a to nie koniec)!





«niskoomowy rezystor o dużej rezystancji» co to znaczy??? czy rezystancja jest niska czy wysoka???
Po prostu niskoomowy rezystor bardzo się opierał :)
Nieuk niepiśmienny, niskoomowy, jest tam jeden, a wstawić z WIĘĘĘkszą rezystancją…
Autor, oczywiście, entuzjastyczny fantasta, ale jego warianty są do przyjęcia.
po prostu jeden rezystor z większą rezystancją, a drugi z mniejszą. jak 5.6 oma do 3.3 oma.
Znowu Om nawalił, omów nie dodał.
A czy nie można zamiast przepalonej diody wlutować odpowiedniego rezystora, przywracając w ten sposób obwód i nie obciążając innych diod???
Jeśli są dwa (rezystory), zwykle tak jest. Ale ja usuwam ten o mniejszej rezystancji. Wychodzi dobrze. Działają po kilka lat.
ale o 8 razy mniej światła (strumień świetlny)
Świetny artykuł. Szczególnie dla osób przed emeryturą. Kiedy nie ma pracy i nie ma emerytury. Będziemy naprawiać, bo nie ma za co kupić. W tym komputery i telewizory. Jedynie co, to mam w kolekcji już ponad 40 rodzajów diod LED. Ale to nie przeszkadza.
Proszę pana, spędzić wieczór na żarówce za 1,60 zł? Czy nie lepiej kupić nową, a resztę czasu spędzić z żoną?
Gdzie to po 40? U nas w Kuzbasie 240 albo i więcej.
A następna za 1,60 zł po dwóch miesiącach się przepali, a tutaj wydłuży się okres eksploatacji.
Akurat! 150-300 zł.
Jesteś pan gawędziarzem, a nie Mikołajem: żarówka od 3,60 zł, trzeba ją jeszcze kupić, a nie każdy ma sufity 2,10 m – u mnie jest 3,30 m – i co, ciągle łazić wymieniać?
Lepiej naprawić 10 żarówek niż spędzać wieczór z żoną…
Naprawiłam kilka żarówek, przylutowując styki usuniętej diody LED. Rzeczywiście, to kwestia minut. Ale w przypadku kilku przepalonych żarówek wszystkie diody są sprawne – nie udało mi się znaleźć tych uszkodzonych. Wyrzucić?
Nawet jeśli zewrze się przepaloną diodę LED, nic złego się nie stanie – napięcie na diodzie nie wzrośnie, ponieważ driver utrzymuje PRĄD, A NIE NAPIĘCIE w obwodzie zasilania diod LED, o ile to jest żarówka dobrej jakości, a nie podróbka zrobiona tak, żeby trochę popracowała, by zdążyć ją sprzedać.
Tak, dobrej jakości żarówki kosztują sporo, ale odrabiają swoją cenę. U mnie działają już 4-5 lat. Początkowo nie brałem tanich rzeczy. Reflektory 20 W w garażu działają siódmy rok. W 2013 roku kupiłem je po 96 zł za sztukę, a chińskie kosztowały 16-24 zł. Na chińskich po 4 godzinach pracy można było smażyć jajecznicę, a moje są ledwo ciepłe i świecą jaśniej około półtora raza – 2600 lm. Sąsiedzi wyrzucili już niejedną chińską; działają co najwyżej rok i na śmietnik.
Nie zacznie świecić jaśniej! Będzie mniej lumenów! Po prostu zebrano światło, jakby za pomocą lustra, w jednym kierunku. Z przodu będzie jaśniej, ale z tyłu w ogóle nie będzie światła.
Przykleiłeś kawałek płyty CD na radiator za pomocą kleju termotopliwego? Podobno radiator jest zawsze zimny.
Chociaż zdjęcie żarówki z płytą by pan wrzucił.
Tak, są takie – niech pan zobaczy.
To nie żarówki są źle sprzedawane, ale jakość zasilania jest do niczego. Palą się od skoków napięcia. Zamontowałem stabilizator na wejściu i zapomniałem, czym jest żarówka.
Nie, wszystko jest zrobione celowo – zasilacz montują na dole, żeby grzał wszystkie płytki, a transformator na górze, żeby spadł i wszystko zbił.
Powinien pan zatankować grot lutownicy porządnie. Patrzeć na to obrzydliwie, a co dopiero pracować.
Wylutowujemy rezystor niskoomowy o dużej rezystancji. Pojawił się kolejny Dima Kopiejkin!
Wszystko dobrze napisał, nie trzeba się wygłupiać! Są dwa rezystory – usuwamy jeden z nich i żarówka posłuży dłużej.
Można zrobić prościej – jeśli słabo świeci, usuwamy dyfuzor i przyklejamy płaskie, przezroczysto-matowe szkło – strumień świetlny wzrośnie dwukrotnie, a żarówka będzie mniejsza.
Żeby bawić się z żarówką, tracić czas, a jeszcze to dyskutować… Skąd się u nas biorą nierównowagi w gospodarce, polityce, ochronie zdrowia! Wariatkowo.
No i co ma do tego polityka, ekonomia, ochrona zdrowia?
CHCIWY PŁACI DWA RAZY!
Proszę wyjaśnić:
Niskoomowy o dużej rezystancji?
Jak to: spadać do góry?
Gwarancja na żarówki LED wynosi ROK. Jeśli się przepali, idzie pan i wymienia w miejscu zakupu. To cała naprawa.
Dobrze, z rezystorami i diodami nie jestem zbyt zaprzyjaźniony, ale bardzo chciałbym zobaczyć, jak zwiększył jasność lampy. Przykleił płytkę do kompaktu – co się tam zmieniło, skoro płytka zajmuje całą powierzchnię (cały obszar) wyciętego krążka?
Naprawiać lampki za grosze? Tak! Nie ma granic idiotyzmu! Z drugiej strony, jeśli nie ma się nic innego do roboty w życiu, to czemu nie.
Znam jednego idiotę, który już od 15 lat naprawia i modernizuje wzmacniacz mocy. Patrzę na niego z żalem – on pewnie uważa się za Wielkiego Wynalazcę!
To lepsze niż siedzieć w smartfonie lub grać do siwych włosów. Człowiek zdobywa wiedzę, umiejętność pracy z elektroniką. Ktoś traktuje to jako hobby, a ktoś będzie wynalazcą. Najlepsi inżynierowie elektronicy — to byli radioamatorzy.
Odbłyśnik z kompaktu – on się wykrzywi.
Drugi Kompaniejec
A nowa dioda zamiast spalonej – czy nie prościej? Na AliExpress kosztują grosze.
Gość powiedział o niskoomowym rezystorze z większą rezystancją, akcent na O! Z dwóch wybrał ten z większą rezystancją. Wyszedł taki kalambur, jeśli źle postawić akcent w słowie «większą».
Ja też eksperymentowałem. Prosty, leniwy sposób na zrobienie z niej lampki nocnej: rozebrałem, nic nie wylutowując, porysowałem zwykłym ołówkiem spalony element i voilà.
Oj, powtarzam się?
Nawet jeśli lampka kosztuje 2,40 zł (choć to już cena promocyjna), to praca zajmie tylko około 10 minut, a dalej prosta arytmetyka: 2,40 x 6 x 7 = 100,80 zł dziennie. Nie każdy za Miedzą (obwodnicą Moskwy) może tyle zarobić. Oczywiście, jeśli ręce rosną z innego miejsca, łatwiej kupić i nie tracić cennych 10 minut, w czasie których można wypić piwko.
Nawet nie czytałem tych bredni. Po prostu równolegle do spalonej diody LED wlutowuję rezystor 2 W 300 omów i gotowe.
Po prostu równolegle do spalonej diody LED wlutowuję rezystor 2 W 300 omów i gotowe. Wszystko bardzo proste.
Mam dość kupowania tych rzekomo energooszczędnych żarówek. Tyle na nie wydałam, a działają maksymalnie miesiąc. ⚡⚡⚡
Jedyny sposób — wymiana diody LED na identyczną nową. Zapamiętajcie! Jeśli diody są połączone szeregowo, to każda zmiana rezystancji jednej z nich wpłynie na żywotność pozostałych, ponieważ – jak słusznie zauważył autor – działają one naprawdę na granicy. Zmiana napięcia wyjściowego sterownika w ogóle się nie uda, ponieważ dostarcza on określony prąd na obliczoną rezystancję łańcucha diod LED niezależnie od napięcia sieciowego w zakresie 160-270 V. Pomóc może tylko całkowita wymiana sterownika na inny. Rada: kupujcie żarówki z dwuletnią gwarancją, a nie z roczną. Roczną gwarancję — to obowiązek producenta, a dwuletnia to dobrowolny gest!
Aby przedłużyć żywotność, można postąpić w ten sposób: W dyfuzorze, na granicy z obudową, za pomocą lutownicy wypala się kilka otworów w okręgu z niewielkim odstępem. W górnej (dolnej) części dyfuzora, w zależności od tego, jak lampa jest umieszczona w oprawie, również wypala się kilka otworów. Wzdłuż obudowy żarówki, za pomocą lutownicy, przepala się otwory w kształcie trapezu aż do metalowego radiatora, a plastik z nich usuwa się. Nie zapomnij Pan zostawić kilku mostków między dyfuzorem a trzonkiem dla wytrzymałości. Nadtopiony plastik łatwo odcina się nożem.
Przy takiej modyfikacji obniża się temperatura diod LED, a co za tym idzie, wydłuża się żywotność żarówek.
doskonale! przestrzeń do eksperymentów dla tych, kto się na tym zna. a odpadów do wyrzucenia i tak jest wystarczająco, niech się Pan uczy
NIECH SIĘ PAN UCZY. a odpadów do wyrzucenia i tak jest wystarczająco.
Pozdrawiam tych, którzy własnoręcznie coś robią i nie trzeba im zazdrościć: