Arkusze do prania – nowomodny bubel czy naprawdę dobre rozwiązanie?
Arkusze do prania pojawiły się na naszym rynku nie tak dawno i dla większości ludzi pozostają dziwolągiem. Ich stosunkowo wysoka cena nie sprzyja popularyzacji wśród społeczeństwa, choć wygoda użytkowania jest warta tych pieniędzy. Jednak jedną z przyczyn drogocenności jest brak krajowej produkcji. Wszystkie tego typu środki są do nas sprowadzane z krajów Azji, Europy Środkowej i Ameryki.

Arkusze do prania – co to jest?
Taki środek wygląda niezwykle i wydaje się czymś naprawdę nowym, ale w istocie to tylko sprasowany proszek.
Jednak arkusze mają 5 zalet:
- w przeciwieństwie do swoich sypkich i płynnych odpowiedników, nie mogą się rozsypać ani rozlać na podłogę;
- zajmują mało miejsca, więc nie ma problemów z przechowywaniem i transportem;
- nie pylą, więc podczas wkładania do pralki nie trzeba wdychać cząsteczek szkodliwej chemii;
- znika potrzeba używania miarki.
Podobnie jak powszechnie znany proszek, arkusze mogą być wykonane z użyciem dodatków fosforanowych lub na bazie ekologicznych składników.
Przegląd popularnych środków
Wybór arkuszy do prania nie jest zbyt duży – popularne marki można policzyć na palcach jednej ręki. Jednak nawet wśród dostępnych sprasowanych proszków każdy konsument może wybrać to, czego potrzebuje: arkusze są zarówno zwykłe, jak i hipoalergiczne, do prania ręcznego i maszynowego, aromatyzowane i bezzapachowe.
Dizolve – arkusze do prania pochodzące z Kanady
Ta kanadyjska firma była pierwszą, która zaczęła produkować proszek w postaci arkuszy. W swoich produktach zasadniczo nie używa substancji syntetycznych – skład jest w pełni naturalny. Jako aromat stosowane są olejki eteryczne, bazą środka jest skrobia (w każdym arkuszu około 30%). Na drugim miejscu pod względem ilościowym znajduje się gliceryna – tego składnika dodaje się od 15 do 30%. Za tworzenie piany odpowiada alkilopoliglikozyd pochodzenia roślinnego.
Arkusze do prania od Dizolve idealnie nadają się do szamb i są całkowicie bezpieczne dla zdrowia. Co prawda nie usuwają zabrudzeń szczególnie skutecznie – jeśli trzeba pozbyć się wżartych plam, nie obejdzie się bez wybielacza lub odplamiacza.
Arkusze do prania Tech – jeden standard jakości dla wszystkich krajów
Produkcją arkuszy pod marką Tech zajmuje się jedna z firm-córek koncernu LG – Household & Health Care. Koreańczycy, jak zawsze, postarali się i opracowali skuteczny środek, który idealnie nadaje się do prania bielizny i ubrań dziecięcych. Jego podstawą jest alkohol laurylowy, a główną pracę oczyszczania tkaniny wykonują enzymy (jest ich tutaj od 5 do 15%).
Taki proszek całkowicie wypłukuje się z odzieży, nadając jej świeży, lekki zapach. Jeden płat wystarczy na upranie 6 kg bielizny, a nietkaną warstwę, która nie rozpuszcza się w wodzie, można wykorzystać ponownie – jako ściereczkę do sprzątania.
Touching Nature – kiedy chińskie nie znaczy złe
Arkusze od Touching Nature to naturalny produkt, który nie szkodzi ani człowiekowi, ani środowisku. Nadają się one do użytku zarówno w pralkach automatycznych, jak i do prania ręcznego, przy czym nie wysuszają skóry, ale doskonale radzą sobie z większością plam. A pomagają oszczędzać pieniądze: środek jest tak skoncentrowany, że jeden płat wystarcza na kilka zastosowań.
Jedną z zalet tego środka jest efekt antystatyczny. Do wody do płukania nie ma potrzeby dodawania odżywki, bielizna jest miękka i przyjemnie pachnie olejkami eterycznymi.
Arkusze do prania Wave – tanio i z troską o środowisko
Marka Wave jest zarejestrowana w Kanadzie, ale moce produkcyjne znajdują się w Chorwacji.
Podobnie jak w przypadku Dizolve, podstawę arkuszy do prania stanowią wyłącznie naturalne składniki – skrobia, gliceryna, anionowe surfaktanty. Jednak w odróżnieniu od innych środków, Wave można używać w temperaturach do 95 °C, a więc również do gotowania bielizny.
Wave są uniwersalne – nadają się do rzeczy kolorowych, białych i czarnych. Nie zaleca się prania nimi wyrobów wełnianych.
Hanjang – koreańskie nanotechnologie w służbie czystości
Środek w arkuszach od Hanjang jest w pełni biodegradowalny, więc jego używanie nie będzie miało negatywnego wpływu na środowisko i zdrowie człowieka. A przy tym jest bardzo skoncentrowany – do prania 5 kg bielizny bez trudnych zabrudzeń wystarcza połowa płata. Używać tego sproszkowanego środka można nie tylko w ciepłej, ale i w zimnej wodzie – jakość czyszczenia na tym nie ucierpi. Podstawą arkuszy są enzymy, lipaza i proteaza.
Środek do prania w arkuszach Frohdachs
Ten środek ma tylko jedną wadę – trudno go znaleźć w sklepach. Poza tym arkusze Frohdachs są niezrównane: bez trudu piorą prawie każdą plamę (oczywiście z mazutem czy farbą sobie nie poradzą), mają delikatny, nienachalny zapach, są odpowiednie dla osób cierpiących na alergie, doskonale zachowują kolor bielizny, sprawiając, że białe staje się jeszcze bielsze, a czerwone, żółte, niebieskie i zielone – jeszcze jaśniejsze.
Zużycie u Frohdachs jest niewielkie — na 10 kg brudnej odzieży potrzeba tylko 1,5 arkusza. Głównymi składnikami są enzymy i kwas cytrynowy.
Czy warto kupić?
Biorąc pod uwagę fakt, że prasowane proszki są o wiele wygodniejsze od zwykłych, z pewnością warto spróbować takiego środka. Problemem może być jedynie cena – arkusze sprzedawane są w dużych opakowaniach, a ich cena zaczyna się od 16–20 zł za 20-30 szt. Aby wybrać wariant, który w pełni zaspokoi potrzeby konkretnego użytkownika, trzeba będzie wydać sporo pieniędzy. Niemniej jednak, w przeliczeniu na jedno pranie, korzystanie z arkuszy nie jest aż tak drogie – ta kwota jest porównywalna z kosztami zwykłego, dobrej jakości proszku lub żelu i płynu do płukania.
Środki do prania w arkuszach docenią alergicy, rodziny z małymi dziećmi oraz właściciele małych mieszkań, w których po prostu nie ma miejsca na duże worki i pudełka z proszkiem.








to jakaś miernota. jeśli pralka jest dobra (moja hotpointowska ma programy do usuwania wszystkiego), to jaka różnica, jaki proszek
Ponadto zawierają już płyn do płukania i nabłyszczacz, więc w przeliczeniu na koszt jednego prania wychodzi bardzo korzystnie!
Wygodna rzecz. Arkusze bardziej mi się podobają niż proszek. I nie trzeba myć pojemnika, jak po proszku.