Czyścimy każdą toaletę na błysk za pomocą proszku i „Bielizny”

Gdy zwykłe środki do czyszczenia toalety nie pomagają, trzeba sięgnąć po radykalne metody. W internecie znalazłem przepis, który teraz polecam wszystkim swoim znajomym. Należy wymieszać proszek do prania i wybielacz, a następnie nałożyć pastę na zabrudzoną powierzchnię. Kamień moczowy i cały brud znikną bez wysiłku. Ale! Jest pewien niuans, który trzeba wziąć pod uwagę.

Spłukiwanie wody w toalecie

Moje doświadczenie z czyszczeniem toalety proszkiem i wybielaczem

Nikt z nas nie jest odporny na spotkanie z osadem na muszli klozetowej, przeciwko któremu zwykłe środki czystości są bezsilne. W moim życiu taka sytuacja zdarzyła się dwa razy.

Pierwszy raz, gdy z mieszkania, które wynajmuję, wyprowadzili się niezbyt czyści lokatorzy. Nowiutką muszlę klozetową, która miała zaledwie rok, zamienili w coś z filmu grozy. Śnieżnobiałą powierzchnię pokrywał żółto-szary osad, prawdopodobnie kamienia moczowego. Byłem przerażony.

Po bezowocnych próbach umycia wszystkiego zwykłym środkiem czyszczącym opadły mi ręce. „Czy naprawdę będę musiał zostawić to tak? Nie ma mowy!” – pomyślałem i zdecydowałem się na radykalne kroki. W internecie trafiłem na przepis, który wzbudził moje zaufanie.

Wybielacz i proszek do prania

Proszek do prania i wybielacz – dwa skuteczne środki. Wybielacz rozpuszcza brud, niszczy drobnoustroje i wybiela, a proszek czyści powierzchnie i ułatwia oddzielanie się osadu od ścianek. Idąc za prostą logiką, razem powinny działać maksymalnie efektywnie.

I rzeczywiście, nie pomyliłem się w swoim wyborze. Rezultat przerósł moje najśmielsze oczekiwania! Po 2 godzinach osad całkowicie odpadł, a toaleta zaczęła lśnić jak nowa.

Drugi przypadek zdarzył się już w moim domu. Wyjeżdżając z rodziną na urlop, nie zakręciliśmy dostatecznie wody. Wracając po 3 tygodniach, zobaczyliśmy „obrazek” – toaleta była pokryta żółtą siateczką od wody. W misie również utworzyły się okropne osady. I tutaj cudowna pasta pomogła „rewelacyjnie”.

Czyścimy toaletę do połysku – przepis

Jak już mówiłem, sposób czyszczenia toalety proszkiem i wybielaczem nie został wymyślony przeze mnie. Wziąłem go z popularnego kanału na YouTube. Filmik załączam:

Jak przygotowywałem środek do czyszczenia ja:

  1. Odciąłem dolną część 1,5-litrowej butelki.
  2. Wsypałem do niej 4 łyżki proszku do prania.
  3. Wlałem około 50 ml wybielacza.
  4. Wymieszałem drewnianym patyczkiem. Otrzymałem dość rzadką pastę.

Teraz ważny moment. Aby toaleta dobrze się wyczyściła i stała się śnieżnobiała, należy wyczerpać całą wodę. W tym celu można użyć pustej butelki. Zanurzamy szyjkę w wodzie. Mocno ściskamy – i powoli puszczamy. Butelka napełnia się wodą. Wodę wylewamy do wiadra, powtarzamy to kilka razy.

Proszę wrócić do procesu czyszczenia. Jest dość prosty. Aktywne czynności zajmują co najwyżej 10 minut. Resztę czasu należy po prostu czekać – ja akurat zdążyłam posprzątać pokoje.

A zatem, co robić dalej:

  1. Proszę za pomocą szczotki toaletowej nanieść przygotowany środek na plamy, osad lub inne zabrudzenia w muszli klozetowej.
  2. Proszę nie zapomnieć o oczyszczeniu przestrzeni pod krawędzią i delikatnie potrzeć.
  3. Proszę odczekać 1 godzinę. W tym czasie twarde osady zmiękną i częściowo popękają.
  4. Proszę potrzeć szczotką z nieco większą siłą, aby pasta czyszcząca wniknęła jak najgłębiej.
  5. Proszę ponownie odmierzyć 1 godzinę.
  6. Gdy czas oczekiwania będzie dobiegać końca, proszę podgrzać wodę w czajniku. Woda powinna być gorąca, ale nie wrząca. Nie powinna parować. Od wrzątku fajans może pęknąć.
  7. Proszę wylać gorącą wodę do muszli. 2 litry wystarczą.
  8. Proszę potrzeć ścianki szczotką. Utworzy się pianka, która z łatwością usunie pozostałości zabrudzeń.
  9. Proszę nacisnąć przycisk spłukiwania.
  10. Proszę ocenić rezultat czyszczenia muszli proszkiem i „Bielizną”!

Czyszczenie muszli klozetowej

Uwaga, niuans – środki ostrożności

„Bielizna” – środek sam w sobie niebezpieczny. Można poważnie nawdychać się wydzielającego się żrącego gazu, nie mówiąc już o przedostaniu się płynu na skórę. Łączenie go z innymi chemikaliami jest kategorycznie zabronione: może dojść do gwałtownej reakcji chemicznej. Zakazany jest również proszek do prania. Dowiedziałam się tego po wypróbowaniu środka. Nie zaobserwowałam u siebie żadnych negatywnych skutków. Ale nie mogłam nie wspomnieć o istniejącym niebezpieczeństwie.

Stosując pastę z proszku do prania i „Bielizny”, proszę podjąć wszystkie środki ostrożności:

  • Proszę założyć rękawice ochronne, w miarę możliwości także maskę i okulary.
  • Proszę przed przystąpieniem do czyszczenia otworzyć drzwi i okna, włączyć wentylację.
  • Proszę nie nachylać się nad środkiem czyszczącym, nie wdychać oparów.
  • Proszę mieszać pastę ostrożnie, unikając tworzenia się rozprysków.
  • Proszę wyjść z toalety natychmiast po zabiegu.
  • Proszę po zakończeniu czyszczenia dobrze wywietrzyć pomieszczenie.

Jeśli jednak stało się coś niepokojącego i pojawiło się pieczenie w gardle oraz duszność, należy wyjść na świeże powietrze i głęboko oddychać. Można też napić się wody lub mleka. W razie braku poprawy należy wezwać pogotowie. W przypadku zanieczyszczenia skóry, środek należy jak najszybciej spłukać chłodną wodą. Jeśli odczuwane jest pieczenie, należy nasmarować skórę maścią z pantenolem lub olejem roślinnym. W przypadku pogorszenia stanu lepiej nie ryzykować zdrowia i skonsultować się z lekarzem.

Ocet do spłuczki muszli klozetowej

A co z bezpiecznymi środkami?

Dziś wiele osób ma alergię na chemię. Poza tym ogólnie jej używanie jest niebezpieczne (choć skuteczne). Dlatego chcę opowiedzieć o alternatywnym środku. To zwykły 9% ocet stołowy. On również usuwa paskudną żółtą skorupę w muszli. Prawdę mówiąc, trzeba będzie czekać dłużej.

Algorytm działań jest następujący:

  1. Proszę wylać wodę z muszli.
  2. Proszę wlać ocet na zabrudzenia (zużyje się co najmniej 1 pełna butelka).
  3. Proszę zostawić osad do namoczenia na noc.
  4. Rano proszę przygotować roztwór na bazie szarego mydła.
  5. Proszę dokładnie trzeć brudne miejsca szczotką zwilżoną w roztworze mydła.

Osad odpada płatami. Prawda, nie tak szybko, jakby się chciało. Może być konieczne ponowne zastosowanie pasty.

O alternatywnym sposobie opowiedziała mi bliska przyjaciółka cierpiąca na astmę. Być może komuś bardziej przypadnie on do gustu.

Na koniec powiem, że do zwykłego czyszczenia muszli klozetowej nie trzeba mieszać proszku z wybielaczem. Wystarczy użycie standardowych środków – Domestosa, Sanfora, Czystiny i innych podobnych. Opisana pasta jest przeznaczona do zaniedbanych przypadków. Przy bardzo brudnej muszli nie ma sobie równych – czyści do połysku. Sprawdzone!

A czym Państwo czyścicie muszlę klozetową?
  1. Galina

    Teraz muszla klozetowa jest śnieżnobiała, pasta z wybielacza i proszku do prania zetarła cały brud.

Sprzątanie

Plamy

Przechowywanie