Dlaczego zabrania się wlewania wody destylowanej do żelazka z parownicą?
Większość firm produkujących sprzęt AGD podaje w instrukcji, że do żelazka nie należy wlewać wody destylowanej. Tymczasem korzystanie z wody wodociągowej powoduje powstawanie kamienia na elemencie grzejnym z powodu zawartych w niej soli. Zastanówmy się, dlaczego wprowadzono taki zakaz, czy ma on uzasadnienie i czym należy napełniać zbiornik, aby domowy parownic służył jak najdłużej.

Jak działa żelazko z parownicą?
Od dawna wiadomo, że prasowanie wilgotnych rzeczy daje lepsze efekty. Nasiąknięte płynem włókna tkaniny stają się bardziej miękkie. Parując, wilgoć zmniejsza tarcie między poszczególnymi włóknami. Dawniej podczas prasowania używano mokrej gazy lub spryskiwacza, którym zwilżano rzecz przed rozpoczęciem prasowania.
Obecnie w konstrukcji żelazka znajduje się specjalny element – parownica. Składa się ona ze zbiornika na wodę oraz urządzenia do regulacji jej podawania na element grzejny. W kontakcie z gorącą grzałką (jej temperatura wynosi około 150°C) woda natychmiast zamienia się w parę. Jednak sole zawarte w wodzie nie mogą zamienić się w parę – osadzają się w postaci skorup na powierzchni żelazka. W ten sposób powstaje kamień.
W instrukcji producenci zalecają używanie do napełniania zbiorników parownic wody wodociągowej. Są to jednak ogólne zalecenia, pisane bez uwzględnienia specyfiki zaopatrzenia w wodę w różnych krajach i regionach. Nie we wszystkich obszarach jakość wody wodociągowej pozwala uniknąć tworzenia się kamienia.
Jak szkodliwy jest kamień?
Skorupa soli tworząca się na elemencie grzejnym negatywnie wpływa na działanie żelazka. To oddziaływanie ma kilka przejawów:
- Osady solne słabo przewodzą ciepło. Oznacza to, że stopa żelazka nagrzewa się wolniej. Grzałka pozostaje wtedy dłużej w stanie nagrzanym – wzrasta ryzyko jej przepalenia.
- Podczas uderzenia pary, kawałki kamienia mogą odrywać się od grzałki i przedostawać się do rurek, przez które wydobywa się para, zatykając je. Obniża to jakość odparowywania tkanin i negatywnie wpływa na efekt prasowania.
- Dostając się na stopę żelazka, kamień „rozsmarowuje się” na ubraniu, pozostawiając białe ślady i zacieki. Usunięcie tych plam z tkaniny jest bardzo trudne.
Jeśli żelazko ulegnie awarii z powodu osadów kamienia, większość firm odmówi naprawy lub wymiany sprzętu na gwarancji. Obowiązek dbania o stan żelazka i terminowego czyszczenia go z kamienia spoczywa na użytkowniku. Naruszenie reżimu czyszczenia i używanie nieodpowiedniej wody jest traktowane jako celowe uszkodzenie sprzętu i nie podlega gwarancji.
Aby zmniejszyć ryzyko powstawania kamienia kotłowego, w niektóre modele żelazek wbudowuje się specjalne wkłady obniżające twardość wody. Jednak koszt takich modeli jest znacznie wyższy niż zwykłych żelazek. Dlatego większość użytkowników powinna wiedzieć, czym można, a czym nie można napełniać żelazka.
Dlaczego nie można używać wody destylowanej?
Proces destylacji usuwa z wody 99,9% zawartych w niej pierwotnie soli. Otrzymany po takim oczyszczeniu płyn, na pierwszy rzut oka, powinien idealnie nadawać się do pracy generatora pary lub parownika w żelazku. Producenci twierdzą jednak, że destylat ma dwie istotne wady:
- Temperatura wrzenia wody całkowicie pozbawionej soli jest wyższa. Oznacza to, że destylat odparowuje wolniej. Zwiększa to obciążenie powłoki komory parownika.
- Niektóre sole (np. wodorowęglany) podnoszą pH wody. Jeśli zostaną usunięte, płyn stanie się bardziej kwaśny. A to oznacza, że wzmoże się jego niszczące działanie na metal, procesy korozji będą przebiegać szybciej.
Część ekspertów uważa, że zakaz używania wody destylowanej to chwyt producentów. Celem tego wybiegu jest przyspieszenie awarii żelazka, a tym samym zakupu nowego. Zwolennicy takiego punktu widzenia są jednak w mniejszości.
Stosowanie wody destylowanej może przedłużyć żywotność żelazka. Należy jednak w tym celu mieszać destylat z wodą wodociągową. Proporcje zależą od twardości wody w danym regionie. Najczęściej stosuje się proporcje 1:1 i 1:2.
Jaką wodę wlewać do żelazka?
Obecnie istnieje kilka rodzajów płynów do napełniania żelazek:
- Specjalne roztwory o optymalnym pH i temperaturze wrzenia. Zawierają minimalną ilość soli tworzących nierozpuszczalne osady. Większość roztworów wzbogacona jest o składniki zapachowe. Główną wadą takich płynów jest wysoka cena.
- Woda z kranu. Ten wariant nadaje się tylko do regionów z miękką wodą. W większości obszarów naszego kraju woda jest jednak zbyt twarda.
Dla większości użytkowników optymalne będzie stosowanie albo mieszanki wody wodociągowej z destylowaną, albo wody przepuszczonej przez filtr domowy z wkładem zmiękczającym.



Używam wody destylowanej od ponad 5 lat. Czysto. Żadnego kamienia. Mam taką pracę, codziennie prasuję po 2-3 godziny.
Wcześniej używałam zwykłej wody. Żelazko zepsuło się po roku. Tyle kamienia nazbierało się w ciągu tygodnia. Wydłubywaliśmy i wydłubaliśmy się. Coś uszkodziliśmy.
Z destylatem nie znam zmartwień.
+100500 W swoim żelazku używam tylko wody destylowanej od 9 lat, jest jak nowe.
Oczywiście, wezwanie do używania wody niedestylowanej to czyste oszustwo! pH wody destylowanej wynosi 7, czyli jest obojętne. Zasada aktywnie trawi, na przykład, aluminium. Proszę spróbować trzymać płytkę aluminiową w stężonym roztworze kaustyku (NaOH) — i zobaczy Pan, jak powierzchnia nabierze bardzo szlachetnej matowej faktury. A co do podnoszenia temperatury wrzenia — to już po prostu „klinika”! To właśnie woda destylowana wrze w temperaturze 100 stopni, a wraz ze wzrostem ilości soli temperatura się nie podnosi, ponieważ woda odparowuje jak zwykle, PRZY TYCH SAMYCH 100 stopniach, a sole nie odparowują, tylko osadzają się w żelazku, powodując jego uszkodzenie, blokując grzałkę! Po prostu firmie się opłaca, żeby kupował Pan nowe żelazko! Im wcześniej, tym lepiej!
Proszę sobie wyobrazić, jak bardzo nienawidzą Pana producenci żelazek!
Jedyna rzecz, to — destylat ma mniejszą przewodność, więc czujniki zbiornika grzewczego i zbiornika do spuszczania wody mogą się psuć. W Miele czasami prosi o napełnienie zbiornika spustowego (jakkolwiek głupio to nie brzmi), a następnie o opróżnienie, aby system ponownie zrozumiał różnicę. W Laurze tego nie ma, tam jest problem z elektromagnetycznym zaworem.
Kompletna bzdura. Temperatura wody destylowanej jest NIŻSZA niż z solami. A kwasowość wody destylowanej jest OBOJĘTNA. To rozpuszczone w niej sole zmieniają pH.
Pani Swietłano, przegapiła Pani słowo „wrzenia” po słowie „temperatura”, a cała reszta to „5”.
Trzy systemy do prasowania. Długo myśleliśmy, męczyliśmy się, czyściliśmy, żeby znaleźć kompromis. 1:1 destylat do wody dla dzieci w dużych baniakach do dystrybutora
A jeśli zwykłą przegotowaną?
A gdyby w szkole uczyć fizyki i chemii?
Zgadzam się, używam przegotowanej po tym, jak odstoi i nierozpuszczalny męt opadnie na dno
Czy eksperci znają elementarną fizykę? Woda destylowana wrze w temperaturze 100 stopni — to aksjomat (przy normalnym ciśnieniu)! Wszystkie inne roztwory soli wrzeją w wyższych temperaturach.
To wszystko kłamstwo, od 15 lat używam destylatu w jednym żelazku, wszystko jest dobrze.
Od 25 lat używam jednego żelazka!!! Prawda, nie ma w nim parownicy …
25 lat — słabeusz! Ja swoim 50 lat — grzeję na gazie i nic mu nie jest, 4 kg czystego metalu i jak nowe!
BZDURA! Temperatura wrzenia wody destylowanej wynosi DOKŁADNIE 100 stopni Celsjusza (słonej — WIĘCEJ). Zimna woda destylowana może pochłaniać dwutlenek węgla i staje się lekko kwaśna (pH 5,4—6,6). Ale to bardzo mało, aby wyrządzić jakąkolwiek szkodę. Miękka woda również zawiera sole, które podczas odparowywania pozostają w żelazku i je niszczą. (Błędne przekonanie, że miękka woda nie pozostawia kamienia, opiera się na obserwacji osadzania się kamienia w czajniku, ALE tam woda prawie nie odparowuje, a w żelazku odparowuje CAŁKOWICIE). Dlatego do żelazek nadaje się tylko woda destylowana.
Panie Aleksieju, powyżej 100°C woda zamienia się w parę i nie ma znaczenia, ile soli zawiera. A poza tym wniosek jest prawidłowy
Zdecydowanie używanie wody destylowanej przedłuża „życie” żelazka. A komu to nie na rękę? Argumenty o pH wody destylowanej są dla ignorantów i niedouczonych, a o temperaturze wrzenia — po prostu dla debili.
Mówiąc jasno i wyraźnie dla wszystkich! I nie potrzeba dalszych pustych słów.
Do profesjonalnych generatorów pary (mówiąc prościej – żelazek parowych w zakładach szwalniczych) wlewa się WYŁĄCZNIE wodę destylowaną. Jakikolwiek inny płyn jest kategorycznie zabroniony przez instrukcję producenta urządzenia. Jako mechanik produkcji, raz w roku, przed urlopem, rozbieram destylator, czyszczę i płuczę zbiornik oraz grzałki. Jest bardzo dużo kamienia kotłowego i jakiejś gliniastej, drobnej mazi – to woda rzeczna z sieci miejskiej po oczyszczeniu. Do domu, do żelazka, wlewam tylko destylat. Artykuł jest albo sponsorowany, albo ktoś postanowił trollować czytelników i wywołać spory.
To dobrze, że zwrócono uwagę ludzi – po przeczytaniu o skutkach używania wody destylowanej lub bieżącej, ludzie wybiorą tę destylowaną. Sam jej używam. Przynosili do naprawy żelazko po tym, jak przez rok używali wody bieżącej – miałem dość udrażniania otworów w stopie, zapchały się kamieniem kotłowym.
Właśnie, że chodzi o „profesjonalne generatory pary”, a artykuł zdaje się dotyczy żelazek masowego użytku.
Napisali mniej więcej: „Do Bugatti Veyrona wlewa się 98-oktanową benzynę. Każda inna jest kategorycznie zabroniona. Jako mechanik obsługuję Veyrony. A do swojego UAZ-a zamiast 76-ki leję 98-kę i prawie nie ma spalania stukowego i prawie nic się nie przepaliło.”
Żelazka domowego użytku są zaprojektowane z myślą o prostocie obsługi (czyli o wodzie wodociągowej) i o krótkim okresie eksploatacji. Nie warto więc być tak kategorycznym. Artykuł, choć nie odpowiada na pytanie postawione w tytule, nie widzę w nim rażącej głupoty.
Od 12 lat używam wody przegotowanej i żadnych problemów!
W niej jest więcej soli. Gotowanie zabija drobnoustroje, a dla żelazka te ostatnie są bez znaczenia.
W wodzie przegotowanej soli jest mniej niż w wodzie wodociągowej. Ale one tam są. W wodzie destylowanej praktycznie ich nie ma.
Łyżka soli na litr wody. Mieszamy, próbujemy – słona. Gotujemy (odparowuje część wody), próbujemy – BARDZO słona. I tyle! Nie ma o czym dyskutować.
Jeszcze do żelazek produkcji radzieckiej, jakieś 40 lat temu, zawsze wlewałem wodę destylowaną.
A nie można wziąć wody po gotowaniu z czajnika? Część pójdzie w osad, ale i tak wystarczy jej zostanie. Kamień kotłowy jest straszniejszy.
W wodzie przegotowanej soli jest więcej, ponieważ odparowała czysta woda.
Mam wrażenie, że artykuł został napisany przez producentów wody do żelazek. Woda destylowana jest zbyt tani i dobry zamiennik ich wody.
Od dwudziestu lat używamy wody destylowanej. Wymieniliśmy trzy żelazka. Artykuł to bzdura ofiary matury. Albo też opłacony przez producentów specjalnych, niedrogich „płynów do żelazek”. Albo, co jeszcze śmieszniejsze, opłacony przez producentów żelazek, które od wody wodociągowej zapychają się kamieniem kotłowym i psują się cztery razy częściej.
Niestety, przy poziomie wykształcenia, jaki w końcu osiągnęli ci, którzy rozwalili Związek Radziecki, nieznajomość fizyki i chemii, a także wszystkich innych nauk, sprawia, że takie artykuły pojawiają się na każdym kroku, co więcej – autor jest przekonany, że czytają go i otaczają go równie głupi ludzie. A ocenianie tego, czego się nie zna, wśród dzisiejszej młodzieży zdarza się coraz częściej, ponieważ nie ponoszą oni odpowiedzialności za swoje słowa i są przekonani, że wszystko, co napiszą lub powiedzą, jest czystą prawdą.
Przykro, szczerze mówiąc.
Ziemia jest płaska, woda destylowana jest kwaśna, a autor w szkole miał «5» ze śpiewu.
Wszystkie artykuły powinny być redagowane przez komisje naukowe. Jeśli artykuły są fałszywe, czytelnicy powinni otrzymywać odszkodowania.
Przypomina słowa piosenki:
Na głupka nie trzeba noża
Można mu nagadać trzy razy tyle
I robić z nim, co się chce
Wynajdywanie koła na nowo to o wiele bardziej obiecujące zajęcie niż odkrywanie nieznanych dotąd właściwości wody destylowanej. Najwyższy czas omówić skład samochodowego płynu chłodzącego. I wlać do układu chłodzenia kranówkę. Szkoda chłodnicy i głowicy? Oczywiście, samochód to nie żelazko.
Do tego dochodzi nieprawidłowe tłumaczenie instrukcji na język rosyjski. W oryginale – nie ma potrzeby używania wody destylowanej, ponieważ jest filtr przeciw kamieniowi, a tłumaczą, że nie można jej używać. Używam wyłącznie wody destylowanej od dziesięcioleci wszędzie, gdzie może powstać kamień, wlewałem ją nawet do silnika (starego samochodu). A artykuł jest najgłupszy, to problem, jeśli niepiśmienni i głupi ludzie próbują rozumować, używają pojęć, o których nie mają pojęcia, a potem jeszcze publikują to za pieniądze.
Zawsze używam wody przegotowanej.
Boże, po co to przeczytałem! Autor, marsz do szkoły uczyć się chemii z ósmej klasy.
Parsifal, w dzisiejszej szkole uczą nie fizyki i chemii, tylko jak wykombinować, żeby zdać egzamin państwowy!
Używamy wody filtrowanej metodą odwróconej osmozy (to prawie destylat) i nie ma problemów ani z żelazkiem, ani z myjką parową, ani z generator pary. Woda destylowana jest NEUTRALNA. Temperatura wrzenia bardziej zależy od ciśnienia atmosferycznego niż od soli. Na przykład na 25. piętrze może być o 3-5 stopni niższa niż na 1.
Autor opowiada bzdury, temperatura wrzenia wody wynosi 100°C, a roztworu soli ze względu na związaną wodę jest tylko wyższa, to ewidentnie post na zamówienie, 10 lat użytkowania żelazka na destylacie bez napraw, brudu i innych problemów.
Używam żelazka od ponad 10 lat. Wlewam do niego wyłącznie wodę destylowaną. Artykuł wydaje mi się na zamówienie. Kompletna bzdura. Producenci żelazek nie chcą, żeby towar sprzedawał się rzadko.
Jaskrawy przykład demagogii.
Autor słyszał dźwięk, ale nie wie, skąd pochodzi. Rzeczywiście, jeśli weźmiemy wodę destylowaną, wlejemy do idealnie wypolerowanego od wewnątrz naczynia i, chroniąc przed wstrząsami i wibracjami, będziemy podgrzewać, to można osiągnąć temperatury powyżej 100 stopni Celsjusza bez wrzenia. Ale to wszystko jest absolutnie niemożliwe w przypadku żelazka.
A skąd Pan/Pani bierze wodę destylowaną?
Dlaczego głupi producenci żelazek nie pomyśleli o pokryciu komór parowych czymś w rodzaju teflonu, aby kamień natychmiast odpadał po utworzeniu drobnych cząstek przypominających łupież, zamiast tworzyć skorupę?
To nieprawda. Temperatura wrzenia wody destylowanej jest ZWYKLE niższa, ale to ułamki stopnia, czyli nieistotne. Destylacja usuwa z wody wszystkie sole, zarówno zasadowe, jak i kwaśne; woda nie może być kwaśna po destylacji.
Koszmar! Woda destylowana ma podwyższoną kwasowość? Autorze, sam kupuj «dodatki» do wody w żelazku, a ludziom nie zaśmiecaj mózgu! Lepszej wody do pary niż destylowana nie ma i być nie może.
Używam wody destylowanej od około dwudziestu lat i na dowód mogę przedstawić kilka sprawnych żelazek, będących już rarytasami. Kupowaliśmy nowe tylko dlatego, że są lżejsze i bezpieczniejsze.
Kiedy kupowaliśmy żelazko Philips, w instrukcji przeczytaliśmy «nalewać wodę destylowaną». Żelazko działa bez zarzutu od 19 lat (tylko 2 lata temu wymieniono przewód z wtyczką).
Producentowi bardziej opłaca się, żeby żelazka wymieniać częściej, dlatego daje takie rady.
Autor w pełni nadaje się do rządzenia państwem, jego miejsce w rządzie – test zdany!
Przegotowaną wodę z kranu zawsze nalewaliśmy i będziemy nalewać. A żelazko mamy najprostsze, z ceramiczną pokrywą stopy, kupione na samym początku tego wieku.
Bzdura. Całkowity brak znajomości podstaw fizyki i chemii!
Brak soli w wodzie OBNIŻA temperaturę wrzenia.
Nie trzeba być ekspertem, aby zrozumieć, dlaczego producenci zabraniają używania wody destylowanej: wtedy znacznie spada awaryjność sprzętu)).
Rozbierałem i naprawiałem ponad dziesięć żelazek, a przyczyną są sole, które zapychają dysze i naruszają szczelność silikonowych uszczelek. Z tego samego powodu żelazko przecieka natychmiast po zalaniu wodą. I jeszcze często obserwowałem taki obrazek: kamień rozrywa silikonową uszczelkę-przejściówkę. Dlatego nawet niedawno kupione markowe żelazko, które «napiło się» wody z kranu, niosą do serwisu..
P.S
A przecież 10 lat temu producent stanowczo zalecał używanie destylatu))
Autorze, idź odrabiać lekcje, zwłaszcza chemię i fizykę, to może dostaniesz trójki zamiast pał.
Przeczytałem komentarze. Zdaje się, że wszyscy mają rację, ale nie do końca.
1. Producenci zwykle piszą, że 'żelazko jest zaprojektowane do użytku z wodą wodociągową' – to prawda. Przy projektowaniu urządzeń masowych naturalne jest dostosowanie ich do masowego odbiorcy. Byłoby głupotą zawężać grono odbiorców, uzależniając urządzenie od wody destylowanej.
2. Temperatura wrzenia wody destylowanej (przy innych równych i naturalnych warunkach) jest rzeczywiście niższa niż wody wodociągowej. Ale! Parowanie nie zależy tylko od temperatury wrzenia. Mikroskopijne cząsteczki soli stymulują tworzenie się pary (coś podobnego można zaobserwować, gdy dodajemy sól do wrzącej lub nawet zaczynającej wrzeć wody). W związku z tym wszystkie tryby temperaturowe i komory parownika są inżynieryjnie zaprojektowane pod wodę wodociągową.
3. Niektóre modele żelazek wykorzystują wbudowane wkłady zmiękczające wodę. W związku z tym przy użyciu wody destylowanej zawartość wkładów będzie się wypłukiwać szybciej.
4. Oczywiście wszystkie instrukcje są pisane nie tylko dla użytkowników, ale także w celu przejścia wielu certyfikacji (i to w wielu krajach jednocześnie). Innymi słowy, jeśli producenci napisali, że okres użytkowania wynosi 3 lata, to dla uzyskania certyfikacji muszą opisać wszystkie środki, aby żelazko zachowało swoje właściwości przez te trzy lata, a potem niech się pali.
Podsumowując. Urządzenie zostało stworzone właśnie do użytku z wodą wodociągową. Jest to korzystne dla statystycznego przeciętnego użytkownika, a także dla producenta.
Producent uzyskuje większą sprzedaż i naturalną awaryjność po pewnym czasie.
Właściwie to opisałem, dlaczego producent nie zaleca wody destylowanej. A jakiej wody używać – to decyzja należy do Pana/Pani. Proszę wybrać. Albo idealna praca urządzenia w okresie użytkowania, albo wieczne, ale przeciętne żelazko.
Używam tylko destylowanej. Nawet jeśli urządzenie nie jest na nią zaprojektowane, to przyzwyczaiłem się do dbania o rzeczy, nawet kosztem komfortu.
Ależ mądra osoba!!! Dziękuję
Przeczytałem tutaj wiele komentarzy i zrozumiałem jedną rzecz: 1) Producent pisze – 'można wlewać do żelazka wodę z kranu' – to chwyt marketingowy (żeby żelazko częściej się psuło). Skoro za żelazko zapłaciłem 332 zł, to będę używał wyłącznie destylatu. Dłużej posłuży.
A kto za żelazko zapłacił prawie 2000 zł!))) i tam jest napisane, żeby używać tylko wody wodociągowej… nie warto się zastanawiać, czego używać? Dziś przywieźli mi do niego wkład za 220 zł po 2 miesiącach użytkowania, to niech Pan/Pani pomyśli!
Nowy generator pary niestety nie działa na wodzie z systemu odwróconej osmozy, pary prawie nie ma. Producent odpowiedział następująco: 'Producent zaleca używanie zwykłej wody z kranu.
Woda jest zbyt oczyszczona, brakuje w niej mikroelementów, które pozwalają wodzie dobrze odparowywać, przez co urządzenie będzie wytwarzać mało pary i może nawet przeciekać.
O rany !!!
To jest w przypadku, gdy w generatorze pary znajduje się nie grzałka, a elektrodowy podgrzewacz wody… woda destylowana jest bowiem dobrym izolatorem i elektrodowy podgrzewacz nie będzie działał prawidłowo.
Nowy generator pary Braun (zakupiony we wrześniu 2020 r.) odmówił pracy na czystym destylacie. Generator pary próbował zagotować wodę, wyświetlił błąd informujący o konieczności czyszczenia. Dolano 1:1 wody wodociągowej – zaczął mruczeć jak nowy. Krewny w Philipsie leje tylko wodę destylowaną – i wszystko działa.
więc najwyraźniej wszystko jest kwestią indywidualną…
W wodzie destylowanej rozpuszczone są gazy atmosferyczne: tlen, azot, argon, dwutlenek węgla oraz niewielkie ilości innych. Z powodu rozpuszczonego dwutlenku węgla woda destylowana ma odczyn lekko kwaśny, a jej pH wynosi 5,4–6,6. Aby uzyskać całkowicie neutralną wodę, gotuje się ją do całkowitego usunięcia dwutlenku węgla (przez 30 minut) i przechowuje w szczelnym pojemniku.
Kupiliśmy drogie żelazko z generatorem pary. Nalewałam wyłącznie wodę destylowaną. Po 4 miesiącach żelazko zaczęło pluć rdzą. O co chodzi? Siedzę i szukam w internecie, jak je wyczyścić. Ale tylko o chemii i fizyce.
To samo u mnie. Kupiłem żelazko za 360 zł (cena po przeliczeniu 9 000 RUB / 25 = 360 zł). Nalałem destylat. Raz prasowałem. Za drugim razem posypał się z niego wapń.
Ludzie, włączcie pamięć, jeśli kiedykolwiek uczyliście się w szkole. Najbardziej nieszkodliwe dla wszystkich procesów są całkowicie czyste składniki (w tym woda destylowana, tam gdzie jest używana, np. w kotłach, akumulatorach, chemii precyzyjnej, medycynie itd.). Śmiało lejcie do żelazek wodę destylowaną, nie pożałujecie. Pożałuje tylko producent żelazek, że mało kupują, biznes spada!
A o przegrzanej wodzie i stanie metastabilnym przegrzanej cieczy chyba nikt nie czytał w Wikipedii, nie wszystko w fizyce jest dla średnich umysłów.
Też nasłuchałam się mądrali o wodzie destylowanej i do nowego żelazka nalewałam tylko ją. W efekcie nie minęło pół roku, a podczas prasowania brudzi ubrania rdzą. Wcześniej używałam żelazka przez kilka lat, nalewałam wodę z filtra i wszystko było w porządku. Czasami czyściłam je z kamienia i tyle. A teraz nie wiem, jak usunąć rdzę.